Cześć. Tak. To mogą być objawy jakiejś choroby. Ale bez zobaczenia go na żywo nie da się tego potwierdzić.
Opisz warunki w jakich trzymasz żółwia tzn rozmiar akwarium, jak ono wygląda, jakie masz lampy, czy go karmisz, czy zolw ma wybieg zewnętrzny , czy zimuje.
Napisz też gdzie mieszkasz to polecę Tobie jakiegoś specjalistę od gadów z okolicy
Akwarium ma rozmiar 60×45×45, ma "wysepkę" na którą może wychodzić, ma jaskinię w której może się chować, wody ma zwykle nalane do około połowy akwarium, nie ma zbyt dużo dekoraci żeby nie zabiera mu miejsca, nie ma lampy grzewczej, jego głównym pokarmem są pałeczki biorept dla żółwi lądowych od Tropical, w skład podstawowej diety wchodzą też suszona stynka, suszone krewetki, suszone larwy jedwabnika i karaczany Argentyńskie "Dubia", czasami kupuje mu też różne gotowane owady. Nie ma wybiegu zewnątrznego, ale czasami pozwalam mu chodzić po domu, czy w ciepłe dni po podwórku i nie zimuje. Wodę ma wymienianą średnio co tydzień lub dwa
Obecnie świszczy oddech minął i przestał być nadruchliwy, zaczął coś jeść ale w bardzo małych ilościach, tzw dosłownie kilka pałeczek (gdzie wcześniej był strasznie żarłoczny i musiałem uważasz żeby nie przesadzić z ilością) i innych rzeczy nie rusza, nawet swojego ulubionych karaczanów i jedwabików. Też mimo iż praktycznie nic nie jadł, pompka, jaskinia i trzy sztuczne roślinki które ma, pokryły się praktycznie z dnia na dzień praktycznie w całości pokryłyły się brązową wydzieliną co nigdy nie zdążało się aż tak (to znaczy, bywało że te rzeczy były brudne ale nigdy że były praktycznie całe brązowe w tak krótkim czasie), mimo że woda nie jest jakoś bardzo brudna.
Mieszkam w Medyce. I jak faktycznie potrzeba wizyty u weterynarza ile mogło by to kosztować tak mniej więcej?