Aktualności: Witamy na forum o żółwiach lądowych! forum.zolw.info

  • 25.02.2018, 14:14:58 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: R. Praschag, "Żółwie lądowe" [scalony]  (Przeczytany 6210 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ishikawa

  • Żółw egipski (Testudo kleinmanni)
  • *
  • Wiadomości: 391
  • Reputacja: 2
R. Praschag, "Żółwie lądowe" [scalony]
« dnia: 27.12.2007, 15:56:54 pm »
Dostałam taka książkę:) czy ktos ja ma? Nie mam czasu naarzie przeczytać(sesja:(),ale pobieżnie przeglądnełam. Piękne fotografie( szczególnie zdjęcie rentgenowskie samiscy która ma złozyc jaja). Z ciekawości zajrzałam do działu o karmieniu, i co widze?

-od zcasu do zcasu żółwie powinny otrzymywać świeże owoce (str. 74) - rzeczywiście powinny?

- ...." można to wyrównać dodtakowycm podawaniem wapna w postaci muszli mątw, rozdrobnionych muszli mąłzy lub skorupiaków" - no niewiem, pieresz emoje odczucie,że cos nie bardzo -ale ja nie za dużo jeszcze wiem, dlatego mam wątpliwości co do tego zdania. 


Offline Bartek

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1391
  • Reputacja: 10
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - owoce elementem diety?
« Odpowiedź #1 dnia: 27.12.2007, 18:33:44 pm »
każda książka ma swoje mankamenty, a masz może w niej zdjęcia lub jakieś szkice terrariów? Bo czasami są fajne pomysły w tych ksiązkach.

Offline Ishikawa

  • Żółw egipski (Testudo kleinmanni)
  • *
  • Wiadomości: 391
  • Reputacja: 2
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - owoce elementem diety?
« Odpowiedź #2 dnia: 27.12.2007, 18:41:47 pm »
Tak włąsnie patrze, jest duzo obrazków budowy np. wybiegu, czy terarium ale takich "wypasionych" np. terarium a'la szklarnia , albo wybieg na dworze tez taki bardzo elegancki, a takiego typowego w warunakch domowych nie ma. Moze jest opisany,ale obrazka chyba nie ma. Jak zaczne czytać to napisze więcej, narazie tylko obrazki oglądam.

Offline Ines

  • Żółw egipski (Testudo kleinmanni)
  • *
  • Wiadomości: 366
  • Reputacja: 2
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - owoce elementem diety?
« Odpowiedź #3 dnia: 28.12.2007, 09:01:45 am »
Mam tą książkę, co do tych owoców to nie pamietam czy odnosza sie do żółwi ogólnie czy ze wskazaniem na konkretne gatunki, ale ogólnie książka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Wybiegi są naprawdę świetne, najbardziej podobał mi sie taki z basenikiem w srodku. A terrari stricte domowych chyba faktycznie tam nie ma, są zdaje się na okresy przejściowe ale w sumie mnie to nie dziwi, bo dla autora i chyba dużej liczby adresatow zimowanie gatunków zimujacych w naturze jest oczywistą oczywistoscią a niezimowanie odstępstwem od normy  :)

Offline Beata

  • Administrator
  • Żółw leśny (Geochelone carbonaria)
  • ***
  • Wiadomości: 2734
  • Reputacja: 81
  • Administrator ogólny
    • Serwis o żółwiach lądowych
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - owoce elementem diety?
« Odpowiedź #4 dnia: 28.12.2007, 19:03:58 pm »
Ja też mam tą książkę, kupiłam gdyż słyszałam że jest godna uwagi. Pozatym fakt - piekne zdjęcia i naprawde inspirujące wybiegi!

Autor faktycznie nie pisze nic o terrarium wychodząc jakby z założenia że żółw=wybieg. Ogólnie książka fajna, wyjaśnia przystępnie podstawy fizjlogii żółwi i ich potrzeby, niestety jest dość lakoniczna a wiele rzeczy trzeba czytać ze zrozumieniem. Autor wspomina o owocach jako o dodatku a w części gdzie pisze o układzie trawinnym (str. 28) wyraźnie można się dowiedzieć że żółw potrzebuje pokarmu niezbyt strawnego, z wysoką zawartością błonnika, że owoce są w tym względzie niewłaściwe. Moim zdaniem w rodziale o odżywianiu to że owoce i warzywa powinny stanowić rzadki dodatek (albo że wcale ich nie musi być) jest trochę za słabo zaakcentowane. Nie wiadomo zresztą czy tłumaczenie oddało sens słów autora, bo czasem różnie z tym bywa.
Ale ogólnie książka w porządku, czego nie można na pewno powiedzieć o Ullrichu i Gorazdowskim.

Co do zdania drugiego czyli o podawaniu wapnia, faktycznie się trochę kupy nie trzyma. Tu również albo nawaliło tłumaczenie albo autor napisał coś nielogicznego - owoce niezalecane bo za mało wapnia ale można to wyrównać podawaniem rozdrobnionych skorupek...
Owoce są niezalecane zasdniczo z innego powodu, chociaż owszem w przypadku tego niedoboru wapnia może pomóc suplemantacja, ale nie o to chodzi. To tak jak poradzić komuś żeby jadł tylko hamburgery i dziennie łyknął Centrum czy coś koło tego i wszystko bedzie ok...

Ogólnie jest tu jakaś sprzeczność, nie tylko w kontekscie tego fragmentu ale i informacji ze str. 28.
Jak zamieścić ogłoszenie adopcyjne (czyli oddam/przygarnę żółwia)
-> KLIKNIJ TU

Offline Ishikawa

  • Żółw egipski (Testudo kleinmanni)
  • *
  • Wiadomości: 391
  • Reputacja: 2
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - owoce elementem diety?
« Odpowiedź #5 dnia: 28.12.2007, 19:14:46 pm »
Ciesze się, że jakaś dobra literatura mi się trafila, nie sama adminstracja człowiek żyje <afro>

Offline Beata

  • Administrator
  • Żółw leśny (Geochelone carbonaria)
  • ***
  • Wiadomości: 2734
  • Reputacja: 81
  • Administrator ogólny
    • Serwis o żółwiach lądowych
R. Praschag, "Żółwie lądowe" - recenzja
« Odpowiedź #6 dnia: 18.07.2008, 18:49:35 pm »
Zachęcam do komentarzy na temat recenzji książki Pana Praschaga

http://www.zolw.info/o-zolwiach/ksiazki/r-praschag-zolwie-ladowe-recenzja







Edit 31.05.11: poprawiono link
« Ostatnia zmiana: 31.05.2011, 18:21:44 pm wysłana przez Beata »
Jak zamieścić ogłoszenie adopcyjne (czyli oddam/przygarnę żółwia)
-> KLIKNIJ TU

Offline Viktoria

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw żabuti (Geochelone denticulata)
  • **
  • Wiadomości: 5015
  • Reputacja: 69
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - recenzja
« Odpowiedź #7 dnia: 20.10.2008, 18:22:52 pm »
Mam tą książke :) zgadzam się z wypisanymi przez Ciebie zaletami i wadami, ale ogólnie polecam, bo niedorga, ciekawa i ładne ilustracje zawiera.

Offline semiramida

  • Główny Moderator
  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • **
  • Wiadomości: 1922
  • Reputacja: 66
  • 1992-2012 stepówka Kubusia, od 2013 lampart Bączek
    • Dziennik o żółwicy stepowej
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - recenzja
« Odpowiedź #8 dnia: 31.05.2011, 18:14:01 pm »
Zaopatrzyłam się niedawno w tę książkę i ją właśnie studiuję, jeśli chodzi o recenzję to w pełni ją ocenić będę mogła po przeczytaniu całej książki, na razie całość przejrzałam i czytam wnikliwie, lecz już teraz mogę się zgodzić że tłumaczenie nie jest zbyt zręczne oraz pozostaje pewien niedosyt z powodu omawiania wszystkich żółwi ogólnie, z jedynie wzmiankami o poszczególnych gatunkach.

Tym niemniej piszę, bo zbulwersowała mnie jedna informacja w książce, iż z powodu grubej i ułuszczonej skóry żółwie nie są wrażliwe na dotyk oraz mają mniejszą wrażliwość na ból niż zwierzęta stałocieplne. Oczywiście autor dodaje, iż skorupa żółwia nie jest pozbawionym receptorów "stalowym hełmem" i pomiędzy tarczkami jest bardzo uwrażliwiona. Zastanawiam się, czy z tą "gruboskórnością" to prawda i jakoś nie mogę w to uwierzyć, co prawda chowanie dotykanych kończyn można by wytłumaczyć strachem przed ruchem a nie dotykiem, ale czasem obserwowałam u mojej żółwicy jak podczas jedzenia przypadkiem ugryzła się w nogę albo pazur i natychmiast przerywała jedzenie, ewidentnie z bólu. Jak to z tym jest? 
Chcesz adoptować lub oddać żółwia do adopcji? Zajrzyj tu --> ADOPCJE ŻÓŁWI NA FORUM

Offline Viktoria

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw żabuti (Geochelone denticulata)
  • **
  • Wiadomości: 5015
  • Reputacja: 69
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - recenzja
« Odpowiedź #9 dnia: 31.05.2011, 20:44:37 pm »
Chodzi po prostu o to że natura wyposażyła je w taką osłonę jaką są łuski i skorupa, co zmniejsza ich odczuwanie bólu. Że czują to jasne, ale autor miał na myśli po prostu mniejszą wrażliwość na bodźce dotykowe. To chyba nie jest bulwersujące? ;)

Offline semiramida

  • Główny Moderator
  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • **
  • Wiadomości: 1922
  • Reputacja: 66
  • 1992-2012 stepówka Kubusia, od 2013 lampart Bączek
    • Dziennik o żółwicy stepowej
Odp: R. Praschag, "Żółwie lądowe" - recenzja
« Odpowiedź #10 dnia: 31.05.2011, 21:51:29 pm »
Z tym że ja bym stwierdziła wręcz odwrotnie, że żółwie są szczególnie wrażliwe na dotyk, a czują ból tak samo jak ssaki, tyle że są nieme. Albo ja te żółwie za bardzo uczłowieczam..
Chcesz adoptować lub oddać żółwia do adopcji? Zajrzyj tu --> ADOPCJE ŻÓŁWI NA FORUM