Wiedza > O żółwiach

Zła dieta polecana w książkach

(1/1)

delta.axa:
Cześć- Parę dni temu trafiłam do Was i teraz mam masę pytań i wątpliwosci. Otóż 3 lata temu do naszego domu trafił malutki żółwik grecki.Nazwalismy go Dinarek i zaczęliśmy zbierać wszelkie możliwe informacje na jego temat,żeby zabezpieczyć mu jak najlepsze warunki.Między innymi szukalismy też w internecie. Tam trafilismy na instrukcje żywieniowe w których napisano, że oprócz wszelkich roślin,te żółwie jadają również biały ser, warzywa z wyjątkiem strączkowych i kalafiora, owoce, a głównie to sałate i pomidory. Teraz czytam ,że absolutnie nic poza roślinami łąkowymi /przy czym w dodatku mnóstwo jest trujących/ i ewentualnie siano. Czy wobec tego cały czas żle go karmiliśmy ? Chcę powiedzieć że wyglądał na zdrowego i "wesołego" żółwia, przesypiał kolejne zimy i nic nie wzbudzało naszych podejrzeń.

Agnieszka:
Cześć. Witamy Cię na forum!   :D
Niestety to prawda - żółwik był źle karmiony. W wielu publikacjach czy to internetowych czy książkowych jest masę takich błędów. Żółwiki odżywiamy wyłąćznie zieleninką. Pomodor, sałata, ser biały, kalafior to jedzonko nadajace sie dla ludzi a nie dla żółwika, który ma zupelnie inny uklad pokarmowy. Ale nie przejmuj się, ja mojego Tusia też miałam od maleńkości i też faszerowałam go bananami, serem i sałatą. Na szczęscie to przeszłość. Poprostu zmien mu dietę i zacznij karmic go prawidłowo. Poprosimy też o fotki żółwika - ocenimy jak wygląda, czy nie ma za duzych przyrostów, itp.

Bartek:
Witaj
No poprzednie żywienie było złe, nie z Twojej winy tak kiedyś podawano, że żółw może jeść prawie to co człowiek, ale tak nie jest.

Na stronie głównej masz artykułu jak i czym karmić, więc się dowiesz co teraz powinnaś dawać żółwiowi do jedzenia, a pozatym dowiesz się wszystkiego terrarium oświetleniu i wielu innych ważnych sprawach.

Beata:
Na tego typu "porady" tarfiał chyba nieomal każdy z nas. Do rzadkości należą szczęsliwcy, którym od razu udało się dotrzeć do aktualnych i prawidłowych informacji. Niestety do tej pory wiele żówłi wciąż żyje na podłodze i je obierki zagryzając serem i mięsiwem i ten stan rzeczy jest nie do wytępienia, chyba pokolenie musi minąć.

Najważniejsze to jednak w porę przestawić się na stworzenie żółwiowi dobrych warunków i właściwą dietę. Lepiej późno niż wcale, a im prędzej tym lepiej - zasada banalna i oczywista także w tym przypadku.

A że po żółwiu stosunkowo długo nic nie widać (lub widac ale hodowca nie jest świadom) to już inna kwestia. Na żółwia trzeba popatrzeć w jednym apekcie jak na człowieka - pod katem długości życia. Dlatego absurdem jest twierdzenie jakoby żółw umarł ze starości po kilkunastu czy nawet dwudziestukilku latach.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

Idź do wersji pełnej