Aktualności: Witamy na forum o żółwiach lądowych! forum.zolw.info

  • 10.08.2022, 22:00:16 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: No i się porobiło...  (Przeczytany 25846 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KamilJ

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1369
  • Reputacja: 19
No i się porobiło...
« dnia: 24.10.2011, 09:56:09 am »
 :-[ Mam wielki, ale to wielki problem... Chcą mi zabrać moje dwie skorupki :( A czemu... Jak część wie, zakupiłem dwa żółwie w Holandii w sklepie zoologicznym. Gdzie wystawiono, jak mi powiedziano potrzebne dokumenty do przewozu i rejestracji w Polsce. Powiem szczerze, wiedziałem, że potrzebny jest numer CITES, o reszcie dokumentów mniej... Jednak wiele razy upewniając się u sprzedawcy, że to wystarczy, szczęśliwy wróciłem do Polski z moim dwoma największymi skarbami... Kilka dni po powrocie, podpytywałem to na forum, jak wygląda rejestracja, etc. etc. Gdy udałem się do Urzędu Miejskiego, miałem mały problem, ponieważ w dziale rejestracji był remont i kazali mi wrócić dopiero na początku października. Dla mnie było to niemożliwe (ponieważ studiuję w innym mieście), a do tego powiedziałem jakieś Pani, że muszę to zrobić jak najszybciej od daty zakupu... Ona poszła z kimś porozmawiać i przyniosła mi odpowiednie dokumenty rejestracyjne... Sama nie była pewna w pomocy mi jak to dokładnie wypełnić więc udawała się do jakiejś kierowniczki, która wedle jej przekazu stwierdziła, że wszystko jest już OK, skserowano mój dokument, dostarczyłem opłatę skarbową i zadowolony wyszedłem. Jednak po jakimś czasie do mojego rodzinnego domu przyszedł list z odmową rejestracji z powodu braku wszystkich dokumentów... I jeśli w ciągu 7 dni nie dostarczę tych dokumentów, procedura zostanie zakończona... Trochę mnie to wkurzyło, ale jakoś to zrozumiałem. Możliwości przyjazdu nie miałem, więc zapomniałem o całej sprawie... I teraz jest problem... Dziś o 8 rano, zadzwoniła do mnie kobieta z Miejskiej Komendy Policji... Z tym, że mam się niezwłocznie stawić na komisariacie, ponieważ nielegalnie posiadam żółwie... Wytłumaczyłem, że studiuje w innym mieście i w tej chwili nie mogę, więc dostałem czas do piątku... I jeśli chce zachować żółwie to mam dostarczyć resztę papierów..., których ja nie posiadam ??? Nie mam pojęcia co mam zrobić... Przecież nie pojadę teraz ponad tysiąca kilometrów wyjaśniać tej sytuacji... Wiem, że to wszystko moja wina, a nieznajomość prawa nie jest, żadnym usprawiedliwieniem...
Posiadam dwa żółwie stepowe:D

Offline ankan

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw pustynny (Geochelone sulcata)
  • ***
  • Wiadomości: 9194
  • Reputacja: 170
  • Posiad. gat: Żółw lamparci (Geochelone pardalis)x3
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #1 dnia: 24.10.2011, 12:28:39 pm »
Ale pasztet....:(
Wiesz co - ja się najwyżej spotkałam z odmową rejestracji, natomiast policja nikogo nie ścigała.
Tym bardziej, że zabroniony jest handel a nie posiadanie niezarejstrowanych zwierząt. A przecież nie próbowałeś ich sprzedać.
A jaki to gatunek żółwia? Bo nie każdy potrzebuje dokumentów CITES na terenie UE.

CHCESZ ODDAĆ LUB ADOPTOWAĆ ŻÓŁWIA KLIKNIJ TUTAJ

Offline KamilJ

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1369
  • Reputacja: 19
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #2 dnia: 24.10.2011, 12:36:27 pm »

Tym bardziej, że zabroniony jest handel a nie posiadanie niezarejestrowanych zwierząt.

Jesteś pewna?
Mam dwa stepki. Napisałem maila do sklepu w Holandii i czekam na jakąś odpowiedź. Nie mam pojęcia co robić.
 Jeśli ma ktoś jakiś pomysł na uratowanie żółwików, jakikolwiek może być absurdalny to chętnie coś usłyszę...
 

Dodano 24.10.2011, 12:38:47 pm
Do piątku mam czas żeby zgłosić się na policję... Planuję pojechać tam w czwartek lub w piątek... Może do tego momentu uda mi się coś załatwić z holenderskim zoologicznym, a jak nie to mieć jakiś plan w zanadrzu...
« Ostatnia zmiana: 24.10.2011, 12:38:47 pm wysłana przez KJ »
Posiadam dwa żółwie stepowe:D

Offline ankan

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw pustynny (Geochelone sulcata)
  • ***
  • Wiadomości: 9194
  • Reputacja: 170
  • Posiad. gat: Żółw lamparci (Geochelone pardalis)x3
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #3 dnia: 24.10.2011, 12:40:57 pm »
Tak mi się wydaje.

Na stepki może być CITES jak są sprowadzanie z krajów spoza UE, albo świadectwo urodzenia w niewoli + dokument ze sklepu z którego wynika, że je kupiłeś bądż takowe oświadczenie od hodowcy.
A jakie miałeś dokumenty?
CHCESZ ODDAĆ LUB ADOPTOWAĆ ŻÓŁWIA KLIKNIJ TUTAJ

Offline KamilJ

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1369
  • Reputacja: 19
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #4 dnia: 24.10.2011, 12:45:15 pm »
No właśnie na dokumencie nie ma za wiele, jest tam podany adres sklepu, numer CITES (który podobno miał być wystarczający) data kupna, ilość sztuk, podpisy, wymiana adresami, nazwa holenderska i łacińska.
 

Dodano 24.10.2011, 12:46:21 pm
Nazwisko sprzedawcy.
Posiadam dwa żółwie stepowe:D

Offline ankan

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw pustynny (Geochelone sulcata)
  • ***
  • Wiadomości: 9194
  • Reputacja: 170
  • Posiad. gat: Żółw lamparci (Geochelone pardalis)x3
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #5 dnia: 24.10.2011, 12:49:33 pm »
A jest napisane, że to TY kupiłeś te żółwie? Bo to jest istotne.

Jak były sprowadzone do sklepu na CITES-ie to powinien Ci do tego dołączyć skserowane 2 dokumenty CITES potwierdzone za zgodność z oryginałem. I na nich wpisać Twoje dane, jako nabywcy gadów.
CHCESZ ODDAĆ LUB ADOPTOWAĆ ŻÓŁWIA KLIKNIJ TUTAJ

Offline KamilJ

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1369
  • Reputacja: 19
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #6 dnia: 24.10.2011, 13:05:19 pm »
Jestem pod tym podpisany zarówno ja jak i sprzedawca. A na jego części są moje dane personalne. Właśnie dostałem od niego takiego maila:
Dear Kamil,

I've saw your mail. And here's my reply.

You have legal papers for the turtles. I don't what you mean with the "Washington convention" in my opinion it's means nothing. It has nothing to do with Poland.

The Cites2 document is ok. I don't understand that you have problems with it. You can give the autority me name and mail address maybe I can help you.

Again the papers are ok.!!!!!

Waiting for reply

 

Dodano 24.10.2011, 13:06:01 pm
Wg niego nic mi więcej nie potrzeba, jednak wg policji owszem...
Posiadam dwa żółwie stepowe:D

Offline ankan

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw pustynny (Geochelone sulcata)
  • ***
  • Wiadomości: 9194
  • Reputacja: 170
  • Posiad. gat: Żółw lamparci (Geochelone pardalis)x3
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #7 dnia: 24.10.2011, 13:15:37 pm »
Wiesz - u nas strasznie grzebią.
Jak dla mnie - skoro masz dokument ze sklepu na którym jest czarno na białym napisane że sprzedano Ci te żółwie, to masz dokument stwierdzający, że wszedłeś w ich posiadanie legalnie.
Oczywiście ksero tego CITES-u rozwiązałoby sprawę, ale i tak moim zdaniem powinni na tym co masz żółwia zarejestrować. On został już bowiem sprowadzony do krajów UE. I w ich obrębie odsprzedany.
Co innego jakbyś je sam kupił np. na Ukrainie.

Jak dla mnie wydrukuj korenspondencje mailową ze sklepu i idź na tą komendę. Okaż to co masz i powiedz, że kontaktowałaś się ze sprzedawcą i on potwierdza, że dokument z którym wydał Ci gady jest odpowiedni. Jeśli uważają, że jest niedobry - niech to napiszą na piśmie z podaniem odpowiednich paragrafów przepisów prawa - żebyś się mógł do tego ustosunkować. Nie zrobiłeś nic złego - żółwie kupiłeś w sklepie a nie od pokątnego hodowcy na bazarze.   
CHCESZ ODDAĆ LUB ADOPTOWAĆ ŻÓŁWIA KLIKNIJ TUTAJ

Offline KamilJ

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1369
  • Reputacja: 19
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #8 dnia: 24.10.2011, 13:29:47 pm »
Absurdalna sytuacja... Wg policji ten dokument jest nie wystarczający, ale czego chcą sama nie potrafiła powiedzieć... Znając życie to będę musiał iść do tłumacza przysięgłego żeby maile przetłumaczyć ;) Strasznie się wkurzyłem... teraz do czwartku/piątku będę się zamartwiał...
 

Dodano 24.10.2011, 14:36:38 pm
Pisałem jeszcze z tym sprzedawcą i wg niego nie mam się o co martwić, ponieważ to jest w 100% wystarczający dokument. Jeśli będą chcieli mogą się kontaktować bezpośrednio z nim. Skoro jesteśmy w UE, a w Holandii dokument jest respektowany, a to w związku z przepisami na podstawie umów międzynarodowych mam "kłopoty", to także w Polsce powinien być respektowany. Poczekamy, zobaczymy...
« Ostatnia zmiana: 24.10.2011, 14:36:38 pm wysłana przez KJ »
Posiadam dwa żółwie stepowe:D

Offline semiramida

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1922
  • Reputacja: 67
  • 1992-2012 stepówka Kubusia, od 2013 lampart Bączek
    • Dziennik o żółwicy stepowej
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #9 dnia: 24.10.2011, 14:56:04 pm »
Zagmatwana sprawa, nie do końca rozumiem, ale podejrzewam że chodzi o to, że nie masz zestandaryzowanego dokumentu unijnego a tylko jakichś ichni. Jeśli ten sprzedawca tak ręczy, że papiery są w porządku, problemem jest tylko kwestia przetłumaczenia na urzędowy język.
Tak na szybko pomysły: zgłosić się do Lexodonty, redaktorki z tcp, może coś zaradzi. Drugi pomysł, może by Ci ten sprzedawca wypełnił ten druczek --> http://www.terrarium.com.pl/forum/wzor-dokumentu-pochodzenia-na-okazy-z-aneksow-b-i-c-t-372929 i przefaksował, i by się urzędnikom zgadzało?
Trzecia tura pomysłów jest już bardziej s-f i z pogranicza prawa, jeśli powyższe nie podziałają.
Chcesz adoptować lub oddać żółwia do adopcji? Zajrzyj tu --> ADOPCJE ŻÓŁWI NA FORUM

Offline Viktoria

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw żabuti (Geochelone denticulata)
  • **
  • Wiadomości: 5021
  • Reputacja: 70
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #10 dnia: 24.10.2011, 15:04:24 pm »
A jakby się nie udało, i powiedziałbyś że zdechły to co? Nie odbiorą Ci, a żeby przeszukiwać dom to chyba aż tak daleko się nie posuną ;) Nie wiem jak to jest, ale oby się udało z tymi papierami, powodzenia.

Offline ankan

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw pustynny (Geochelone sulcata)
  • ***
  • Wiadomości: 9194
  • Reputacja: 170
  • Posiad. gat: Żółw lamparci (Geochelone pardalis)x3
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #11 dnia: 24.10.2011, 15:17:45 pm »
Jak dla mnie to nie są w stanie nic Ci zrobić.
Papier masz, wniosek o rejestrację w terminie złożyłeś.
A jak papier im nie odpowiada to muszą wyraźnie napisać o co chodzi.

Ja też miałam kiedyś problemy z rejestracją jednego żółwia. Miałam dokument, że został zarejestrowany przez Panią X w W-wie. I ona na tym dokumencie napisała, że mi go z dniem XY przekazuje. I też przyszło mi wezwanie do uzupełnienia dokumentów, nikt nie wiedział o co chodzi - jedni chcieli CITES, drudzy papiery które w W-wie zostały złożone. Ten żółw CITES-u nie miał, bo przyjechał z Czech i tam się wykluł. Oryginalne dokumenty gdzieś się właścicielce byłej zapodziały. Chyba się wszystko z 4 miesiące kołowało. Bo ja pisałam, że mam tylko to i zwierzę już zarejestrowane, ochrona środowiska swoje. Wreszcie W-wa przefaksowała te dokumenty i żółwia mi zarejestrowali.
CHCESZ ODDAĆ LUB ADOPTOWAĆ ŻÓŁWIA KLIKNIJ TUTAJ

Offline KamilJ

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1369
  • Reputacja: 19
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #12 dnia: 24.10.2011, 18:19:31 pm »
Dzięki wszystkim za pomoc i za pomysły.
Semiramida wysłałem maila z załącznikiem tego dokumentu do sprzedawcy. Mam nadzieje, że mi go wypełni.
A pomysły na granicy prawa to będzie ostateczność, ale jeśli będzie trzeba, to się nie zawaham...
Posiadam dwa żółwie stepowe:D

Offline Bemilka

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1461
  • Reputacja: 49
  • Osada Żółwikowo
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #13 dnia: 24.10.2011, 19:04:00 pm »
Dostałam od Testudo Tortoise papiery na adoptowane żółwie, ale teraz boję się pójść je zgłosić. Bo co będzie, jeśli mi też wywiną taki numer? Żółwiki powędrują do ZOO, gdzie nie będą miały właściwych warunków i opieki, a mnie chyba coś trafi.

Offline an_na

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw leśny (Geochelone carbonaria)
  • *
  • Wiadomości: 2196
  • Reputacja: 50
Odp: No i się porobiło...
« Odpowiedź #14 dnia: 24.10.2011, 19:11:17 pm »
A ja na swojego nie mam żadnych. Ktoś go znalazł, ktoś trochę potrzymał , ktoś go podał dalej. no i co mam teraz zrobić? Wyrzucić go w cholerę żeby sobie kłopotu nie robić?