Aktualności: Witamy na forum o żółwiach lądowych! forum.zolw.info

  • 17.12.2017, 01:13:06 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Melon, suszona koniczyna  (Przeczytany 1978 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline madziażółw

  • Żółw stepowy (Testudo horsfieldi)
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Reputacja: 0
Melon, suszona koniczyna
« dnia: 14.11.2011, 23:36:37 pm »
Witam wszystkich,gdyż jestem tu po raz pierwszy.Mam pytanie mój żółw stepowy zimą jada susz tylko podany na melonie i to miodowym :D ew.jabłku ale niechętnie.Bardzo jest to szkodliwe?Jada tak przez ok.3-4 mce w roku.Pomysły jak namówić żółwia do suszu na Madzię nie działają :laugh:.Wyczytałam u Was ,że suszona koniczyna jest szkodliwa,a świeża nie?Ususzyłam Madzi jej ulubioną czerwoną-to mam ją wyrzucić?A mlecze nadal jej zbieram ,bo u nas mimo przymrozków nawet jeszcze kwitły-to też szkodliwe? Madzia też nigdy nie pije wody.Wręcz jej unika jak może i nawet latem szerokim łukiem omijała swój płytki "brodzik" na zewnętrznym wybiegu.Kąpię ją czasami,ale raczej zimą,gdy jest sucho w mieszkaniu.Proszę o opinie i pozdrawiam wszystkich forumowiczów

Offline semiramida

  • Główny Moderator
  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • **
  • Wiadomości: 1922
  • Reputacja: 66
  • 1992-2012 stepówka Kubusia, od 2013 lampart Bączek
    • Dziennik o żółwicy stepowej
Odp: Melon, suszona koniczyna
« Odpowiedź #1 dnia: 15.11.2011, 01:25:54 am »
Witaj! Suszona lub przemarznięta biała koniczyna rzeczywiście może być dla żółwia szkodliwa (źródła w wątku http://forum.zolw.info/rosliny-trujace-i-szkodliwe-dla-zolwi/koniczyna-biala/), jednak koniczyna czerwona nie jest w tych ostrzeżeniach wymieniana, więc chyba jej to nie dotyczy.
Te mlecze spokojnie możesz podać.

Co do szkodliwości owoców, Twojej stepówce na pewno nie sprzyja brak hibernacji zimą, dlatego jeśli już nie śpi to powinna mieć dietę głównie suszkową. Każdy żółw prędzej czy później się złamie, przemycaj wpierw nielubiany susz w sałatkach, lub odrobinie(dla zapachu) nieszczęsnego jabłka czy melona, stopniowo redukując świeżynki. A potem głodówka z suszem w misce jako jedyną alternatywą.

Moja stepowa żółwica też bardzo, bardzo rzadko piła, a wchodziła do wody tylko przez przypadek gdy basenik stał na jej drodze. Wyraźnie nie lubiła też kąpieli, dlatego w sezonie wybiegowym kąpałam ją mniej więcej raz na miesiąc. Podstawka doniczkowa-basenik był zawsze do jej dyspozycji. Jedynie przed zimowaniem kąpałam wpierw co drugi dzień a potem nawet codziennie.

Tak czytam, że masz wybieg i starasz się zapewnić dobre warunki, zachęcam więc do zapoznania się z tematyką zimowania w artykułach na stronie głównej --> http://www.zolw.info/hodowla/zimowanie/zimowanie-moje-doswiadczenia --> http://www.zolw.info/hodowla/zimowanie/zimowanie-zolwi-ladowych-z-uzyciem-lodowki oraz w odpowiednim dziale forum. Namawiam też do pochwalenia się zdjęciami żółwia i wybiegu/terrarium. Pozdrawiam :)
Chcesz adoptować lub oddać żółwia do adopcji? Zajrzyj tu --> ADOPCJE ŻÓŁWI NA FORUM

Offline madziażółw

  • Żółw stepowy (Testudo horsfieldi)
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Reputacja: 0
Odp: Melon, suszona koniczyna
« Odpowiedź #2 dnia: 15.11.2011, 10:17:58 am »
Dzięki za odpowiedź,wątpię czy uda się z suszem bez melona,bo Madzia to w ogóle niejadek a je najchętniej gdy ją karmimy z ręki(wyjątek pomidor,melon,zielona fasolka czyli trucizny :(.Ma u siebie mnóstwo zieleniny,która wysycha ale nigdy nie widziałam,żeby suchą sama jadła.Gdy jest świeże to sama skubnie,na wybiegu też je głównie wtedy gdy ktoś z nas jej podaje :)Czytałam,że żółwie wyrządzają duże szkody na plantacjach arbuzów itp żerują nie zapadając w sen i co wtedy im nie szkodzą owoce,czyżby aż tak zatraciły instynkt samozachowawczy?
Ja mam Madzię już 10 lat(ona ma ok.17) a nigdy jej nie zimowałam,bo nie mam pomieszczenia o odpowiedniej temperaturze(lodówka trochę mnie odrzuca-salmonella),poza tym boję się czy by się wybudziła.Nie mam też sensownego weta od żółwi ani zoo w pobliżu,żeby ocenił czy doradził.
Mam jeszcze pytanie czy zostawianie żółwia na noc na wybiegu nie wiąże się z ryzykiem,że coś go podgryzie,wykopie itp.Mieszkam blisko lasu i na noc ją zawsze zabieram,ale może to przesada?

Offline semiramida

  • Główny Moderator
  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • **
  • Wiadomości: 1922
  • Reputacja: 66
  • 1992-2012 stepówka Kubusia, od 2013 lampart Bączek
    • Dziennik o żółwicy stepowej
Odp: Melon, suszona koniczyna
« Odpowiedź #3 dnia: 16.11.2011, 19:07:39 pm »
Dzięki za odpowiedź,wątpię czy uda się z suszem bez melona,bo Madzia to w ogóle niejadek a je najchętniej gdy ją karmimy z ręki(wyjątek pomidor,melon,zielona fasolka czyli trucizny :(.Ma u siebie mnóstwo zieleniny,która wysycha ale nigdy nie widziałam,żeby suchą sama jadła.Gdy jest świeże to sama skubnie,na wybiegu też je głównie wtedy gdy ktoś z nas jej podaje :)
Uda się tylko jeśli będziesz cierpliwa i konsekwentna. A żółw nie musi codziennie jeść, jego układ pokarmowy nawet na najwyższych obrotach trawi wolniej niż ludzki. Napchany smakołykami żółw nigdy nie tknie suszu!

Czytałam,że żółwie wyrządzają duże szkody na plantacjach arbuzów itp żerują nie zapadając w sen i co wtedy im nie szkodzą owoce,czyżby aż tak zatraciły instynkt samozachowawczy?
Żółw ma mózg wielkości fasolki, więc pewnie nie pojmuje jak coś smacznego może być niezdrowe. Poza tym, człowiek ma mózg sprawniejszy, a czyni to samo, choćby ilu jest palaczy.

Ja mam Madzię już 10 lat(ona ma ok.17) a nigdy jej nie zimowałam,bo nie mam pomieszczenia o odpowiedniej temperaturze(lodówka trochę mnie odrzuca-salmonella),poza tym boję się czy by się wybudziła.Nie mam też sensownego weta od żółwi ani zoo w pobliżu,żeby ocenił czy doradził.
Rozumiem obawy i strach jeśli weta nie ma, co do salmonelli to uspokajam, nie można się zarazić jeśli po każdorazowym kontakcie z żółwiem myje się ręce, produkty przechowywane obok typu warzywa i owoce też się myje i poddaje obróbce termicznej, serki i mięsa zaś trzyma się w opakowaniach. No i jajka też się w lodówce trzyma przecież!

Mam jeszcze pytanie czy zostawianie żółwia na noc na wybiegu nie wiąże się z ryzykiem,że coś go podgryzie,wykopie itp.Mieszkam blisko lasu i na noc ją zawsze zabieram,ale może to przesada?
Twoje obawy są słuszne, żółw powinien przebywać na wybiegu zabezpieczonym przed drapieżnikami - najlepiej w tej roli sprawdza się siatka.
Chcesz adoptować lub oddać żółwia do adopcji? Zajrzyj tu --> ADOPCJE ŻÓŁWI NA FORUM