Żółwie lądowe > Zimowanie

Jaka lodówka do zimowania? [wydzielony]

(1/2) > >>

Beata:

--- Cytat: fantek1-Karolina w 30.09.2008, 09:51:32 am ---Tak poczytałam tu posty i się zaczęłam zastanawiać nad tym zimowaniem..a mogłabym w styczniu go przezimować? może do wtedy kupiłabym sobie taką lodówkę,bo na razie nie stać mnie.. http://www.allegro.pl/item448409296_absolutnie_uniwersalna_lodowka_mini_chlodziarka.html
co sądzicie na taką chłodziarkę? maxymalna temp. chłodzenia to 5 stopni

--- Koniec cytatu ---

Nie mam doświadczenia związanego z uzywaniem takich lodówek, bo sama mam dla żółwia zwykła stacjonarną lodówkę LG, tyle że taką małą. To jest natomiast lodówka samochodowa z możliwością zasilania z gniazdka. Nie wiem jak one się spisują pod kątem tego co obiecuje producent no i pod kątem niezawodności... a to dość kluczowa sprawa w zapewnieniu żółwiowi spokojnej i zgodnej z planem hibernacji.

Dokładnie trzeba też przyjrzec się jej rozmiarom, a raczej rozmiarom komory wewnętrznej - z uwzględnieniem tego że na półce lub na dnie musi się zmieścić pojemnik który jest sporo szerszy i wyższy od żółwia (przynajmniej na tyle aby mógł się on w nim swobodnie obracać i aby ilość podloża nie była symboliczna), no i powinno też pozostać nieco wolnego miejsca na powietrze dla żółwia (a i tak trzeba często wietrzyć).
Z tym może być problem. Ja ledwo zmieściłam żółwia do tego LG'ka mimo że z zewnątrz wydaje się duży, a i tak nie obyło się bez wyjęcia wszystkiego wewnątrz i zdemontowaniu półki na drzwiach. Nie mogłam też znaleźć żadnego pojemnika na miarę, który by choć w przybliżeniu pasował do lodówki mieszcząc swobodnie żółwia i jednoczesnie nie marnując cennego miejsca wokoło. W końcu skończyło się na tym, że byłam zmuszona sama zrobić własnoręcznie odpowiednie pudełko z tektury dokładnie pod wymiar komory lodówki.
Jak żółw kiedyś podrośnie to w ogóle będzie klapa. Dlatego pod tym wzgledem trzeba dobrze przekalkulować zakup lodówki dla żółwia.

W każdym razie sama idea jest bardzo dobra bo można ostatecznie nawet zabrać zazimowanego żółwia razem z lodówką do samochodu.

Pisze że właściwie to potrafi chłodzić o 20 stopni niżej od temperatury na zewnatrz lodówki, więc czy chłodzenie będzie wystarczajace będzie zależało od temperatury jaką masz w mieszkaniu. Mimo wszystko jeśli się zdecydowałabyś to i tak warto przed rozpoczęciem zimowania potestować te temperaturę.

fantek1-Karolina:
heh..no właśnie w taki sposób wychodzi moja niewiedza w kwestii zimowania.
Nie wiedziałam,ze tyle miejsca potrzeba w środku. Musze w takim razie pooglądać takie lodówki osobiście,taką małą lodówkę w stylu LG nie mam gdzie umieścić..Znalazłam jeszcze taką http://www.allegro.pl/item446952613_mala_lodowka_chlodziarka_witryna_chlodnicza.html
Ale to trzeba w środku pooglądać..

Beata:
Ta jest właśnie mniej więcej rozmiarów mojej lodówki, a nawet w środku wydaje się być bardziej przestronna, bo moja ma np. jeszcze takie coś a la mini-zamrażalnik pod "sufitem". Moja jest też o tyle gorsza pod wzgledem konstrukcji że na drzwiach od wewnetrznej strony są takie boczne ścianki dla półek, zajmuje to niepotrzebnie mi miejsce, a tutaj właśnie drzwi są bez żadnych takich dodatków.
Dziś pewnie nie kupiłabym tej mojej lodówki, bo jednak jej konstrukcja typowo pod żywność powoduje duże straty miejsca.

Ta lodóweczka jest z kolei bardziej pod butelki z napojami (tak mi sie wydaje), nie ma zamrażalnika i wnętrze jest dość przestronne, ale znów nie jestem w stanie powiedzieć jak będzie z niezawodnością tej konkretnej lodówki, no i moja różni się tym że potrafi dość mocno chłodzić, choć w przypadku zimowania żółwia niekoniecznie jest to potrzebna właściwość.

Zapomniałam wcześniej napisać, że dobrze jest jak lodówka ma pewien zakres regulacji temperatury. U mnie jest takie pokrętło, gdzie na najlżejszym chodzie jest mniej wiecej 10 st i spokojnie można zejść do 5, ale ja ustawiałam ją na tak 6-7, bo wtedy i tak zdarzały sie spadki do 5 st. Obawiałam się ustawiać stricte na 5 aby mi nie spadło do 2 czy nawet niżej.
Ta Husky chyba nie ma pokretła i podobnie jak poprzednia samochodowa jest "zależna od temperatury na zewnątrz". Nie wiem jak to działałoby w praktyce, możliwe że pomimo braku regulacji spisywałaby się dobrze i moznaby ją regulować pośredni za pomocą temperatury w pomieszczeniu ale byłoby to chyba dość dziwne i uprzykrzające życie rozwiązanie...

No i ta bajerancka szybka  :) Ma to jednak pewne zalety bo pozwoli kontrolować żółwia bez otwierania lodówki, ale żeby nie przeszkadzało mu światło (szczególnie w początkowych dniach zimowania kiedy jeszcze nie jest w pełni nieprzytomny) wystarczy okryć ją jakąś zasłoną.

Wzorki też są niezłe, szkoda że nie jest w żółwie  ;D ;D  ;D

 <afro>

Ines:
Ja się w zeszłym roku nosiłam z zamiarem skombinowania takiej od redbula czy czegoś podobnego, łaziłam po sklepach i przypatrywałam się tym lodóweczkom i w którymś z kolei sklepie, chyba w Markpolu przy pl. Defilad, zobaczyłam tego typu właśnie solidnie pokrytą szronem. Od środka. To mnie zniechęciło, bo znaczyło że temp. może spaść w okolice 0 stopni.

filipp_86:
Ja mam małą 80cm chłodziarkę (Bauknecht 75W), czyli bez komory mrożącej lub wewnętrznego zamrażalnika. W tamtym roku spisywała się bardzo dobrze.
Temp. jakie w niej odnotowywałem pozwalały na uzyskanie temp. w substracie na poziomie 2-4 st. C Po całkowitym wyłączeniu chłodziarki na koniec zimowania w kilka godzin temp. podskoczyła do 7st co w przypadku moich żółwi spowodowało ich wybudzenie.
Nie jest jak widać prawdą że zbyt niska temp. źle wpływa na stan hibernacji. Wszystko należy jeszcze skorygować z grubością substratu żeby w razie czego żółw móg się odpowiednio zakopać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej