Forum o żółwiach lądowych - żółw stepowy i grecki, hodowla, terrarium, nasze żółwie
Żółwie lądowe => Nasze żółwie => Żółwie greckie => Wątek zaczęty przez: an_na w 25.08.2011, 23:29:00 pm
-
Witam, od kwietnia jestem posiadaczką żółwia stepowego. O jego wcześniejszych losach nie mam pojęcia ,ktoś po prostu nie ogarną hodowli. Studiuje to forum już od dawna i nie ukrywam ,że sporo się nauczyłam. Kiedyś miałam żółwia ,którego hodowałam wg. zasad z jakiegoś poradnika z zoologicznego a więc trzymanie na wiórach gdyż "dobrze absorbują wilgoć", jadł mlecze ,sałatę, mandarynki i mięso , oczywiście nie był zimowany, oczywiście zdechł :( w sumie teraz chce się zrehabilitować i zapewnić żółwikowi jak najlepsze warunki.
A więc jada to co urośnie na łące, zioła i ma kilka roślin doniczkowych na czarną godzinę, dostaje sepię. Większość dnia spędza na zewnątrz, wybieg ma ok 2/2m czasem puszczam go na wolność jeśli mam czas go pilnować. w domu ma terrarium 1/1m z ziemią, darnią i kamieniami , ma też żarówkę grzewczą ,uvb zamontuję mu lada dzień bo teraz i tak korzysta ze słoneczka.
Zastanawiam się tylko czym wyłożyć mu kryjówkę bo ususzyłam liście brzozy i dębu ale wyczytałam ,że dąb jest trujący?
Niepokoi mnie też jego skorupa bo mimo ,że jest twarda to straszliwie podrapana? Szkodzi mu to w czymś?
Mam w sumie jeszcze mnóstwo pytań, przede wszystkim n/t zimowania ale to już następnym razem :)
No i jeszcze parę zdjęć i bardzo proszę o krytykę i dobre rady ;)
-
Bardzo ładny żółw.
Najprawdopodobniej grecki !
Moim zdaniem to ona !
Zrób fotkę tarczki nadogonowej.
Terrarium fajne, ale wydaje się bardzo ciemne.
-
An_na, dla mnie jesteś przykładem odpowiedzialnego opiekuna. Zaczynasz od informacji i zapewniasz idealne warunki. Terrarium boskie, rozumiem Tomka, ale przecież wejdzie tam jeszcze uvb- będzie jaśniej. ;) Żółw grecki, moim zdaniem też samica. Wstaw fotki wybiegu ;D Skorupą nie musisz się martwić, żółwie buszując niszczą ją sobie, i jest to naturalne. Liście brzozy są ok, dębu- nie wiem. :P Powodzenia ;)
-
Nie oczekuj krytyki, bo nie ma do niej powodów. :)
Jesteś wzorową opiekunką swojego żółwika. Żółwik śliczny, widać po nim, że dobrze mu u Ciebie. Ja też chętnie zobaczyłabym ten wybieg, jeśli możesz wstawić zdjęcia. Terrarium urządziłaś wspaniale, więc spodziewam się, że i na wybiegu są rozwiązania, które warto pokazać, żeby inni mieli się na czym wzorować.
Dodano 26.08.2011, 08:52:39 am
A co do liści dębu: http://www.thetortoisetable.org.uk/site/search_7.asp?issearch=true
Więc nie dawałabym ich do kryjówki, po co narażać żółwika, nawet jeśli to tylko ściółka. Kto wie, co on tam podgryzie, choćby z ciekawości.
-
Dziękuję za miłe słowa. wysyłam zdjęcie od tyłu może zerknijcie cóż to za żółw. Kurcze nie wiecie czemu piszę kolejną wiadomość i pokazuje się ciągle , że wysłana a nigdzie jej nie widać? bo już nerwicy dostaje :'(
Dodano 26.08.2011, 12:30:11 pm
Dobra , jakimś cudem poszło. A więc zdjęcia wybiegu oczywiście też wkleję , na razie szału nie ma bo zarosło środkiem a bokami całe zdeptane. Zaraz jak do nas trafił to nie miał takich zapędów. Teraz non stop w trasie :) Ma usypaną górkę ,którą bardzo sobie ceni i oczywiście jest przykryte od góry solidną siatką. Poczytałam trochę o tych żółwiach greckich i tak się zastanawiam ,że to jednak trochę inna sprawa niż stepowe.
Naturalne środowisko tych żółwi to silnie nasłonecznione tereny, lasy, zarośla, wrzosowiska i obszary trawiaste. Żółw grecki preferuje śródziemnomorskie lasy dębowe - tak wyczytałam . Czyli czy mogę posadzić mu wrzosy no i jak w końcu z tym dębem?
-
Tarczka nadogonowa wyraźnie podzielona, więc to grecki na 100%, tak jak wcześniej mówiono.
Nie wiem, co za kłopot z tymi wiadomościami. Ja tam miałam raz, gdy nie zauważyłam komunikatu, że w tym wątku ktoś napisał odpowiedź zanim ja napisałam swoją. I wyszłam z wątku, a wiadomość oczywście nie została umieszczona. Może też tak miałaś?
-
No nie wiem , na szczęście już działa. jestem pod wrażeniem ,że to grek . I znów cały wieczór będą badać środowisko naturalne pd. Hiszpanii ;) Na razie pędzę nad rzekę się popluskać i chyba po drodze narwę mu trochę wrzosu :) no chyba ,że nasz mu szkodzi?
-
O wrzosach nie wiem nic niepokojącego, natomiast z tym dębem jednak bym nie ryzykowała. Trochę mnie przestraszyła informacja, że zjedzone liście powodują problemy żołądkowo-jelitowe i uszkodzenia nerek. To ostatnie nie tak od razu da się stwierdzić, a gdy są już objawy, może być za późno na ratunek.
Dodano 26.08.2011, 12:48:57 pm
Czekaj, żółw grecki to Testudo hermanni, a Testudo graeca to iberyjski. Jest trochę zamieszania w nazewnictwie.
Dodano 26.08.2011, 12:51:41 pm
Tu masz trochę informacji o Twoim greku, czyli "Hermanie". :)
http://www.zolw.info/zolwie-ladowe/zolw-grecki-testudo-hermanni/o-gatunku
-
Fajnie, że już wszystko się wyjaśniło.
Masz bardzo ładną "greczynkę" (i przy okazji imię dla niej ;) ).
Czekamy na zdjęcia wybiegu:)
-
Zdjęcia wybiegu jutro obiecuję wkleić. Nie wiem jak to się stało ,że nie wnikałam ,że żółw jest grecki i tak na oko uwierzyłam. No ale jej w sumie i tak wszystko jedno jak się nazywa ;)
-
Piękny żółw, też pochwalę za terrarium i staranne podejście do hodowli gadzinki. Co do liści dębu, wielokrotnie polecano je na forum (ale suszone) jako wyściółkę w kryjówce. Liście te nie są trujące, zawarte w nich garbniki mogłyby zaszkodzić przy długotrwałym podawaniu, ale jeśli żółw czasem skubnie pół suchego listka nic mu się nie stanie. Raczej nie będzie zainteresowany, a inne podłoża stosowane do wymoszczenia kryjówki (gdzie ma być większa wilgotność) mają tendencję do pleśnienia. Sama jeszcze nie stosowałam tych liści, ale zamierzam trochę niebawem ususzyć, moją wypowiedź opieram na informacjach znalezionych tu na forum oraz na tcp --> http://www.terrarium.com.pl/forum/liscie-jako-pokarm-dla-zolwia-stepowego-t-303916?p=987130&highlight=d%EAbu#986981, http://www.terrarium.com.pl/forum/viewtopic.php?start=0&t=291617&topic_view=flat&sid=d10e82d7d24dc14ba3371b1ae7c619d6&p=958084. W tym drugim linku niestety też krytyczne uwagi pod adresem listy ze strony głównej naszego serwisu.
-
Fajnie ,że rzuciłaś fachowym okiem na mojego żółwia. Obiecałam zdjęcia wybiegu i tak jakoś zleciało :D
Pierwsze zdjęcie to początki wybiegu, zbudowany jest cały z cegły, spód też jest wyłożony cegłami, u góry rozciągnięta jest siatka.
Teraz jest bardziej zarośnięty ale na wiosnę muszę go jeszcze dopracować, chętnie bym go też powiększyła. A ostanie zdjęcie to mój żółwi obrażony na ochłodzenie, które go zaskoczyło na wybiegu grzeje się w terrarium.
Dodano 31.08.2011, 18:20:51 pm
:)
-
Wybieg bajeczny!
Ile miejsca i jakie zróżnicowane terytorium! Świetnie to zrobiłaś, nie mam słów.
A czy jest tam basenik, bo na zdjęciach nie widać?
-
Fajnie:)
-
Na trzecim zdjęciu jest taki kawałek wyłożony korą i tam jest basenik ale był chwilowo wyjęty bo dosadzałam rośliny na wzgórku.
Dodano 31.08.2011, 21:58:46 pm
I nie ukrywam, szalenie mi miło ,że Wam się podoba. Był robiony po wariacku i na szybko w weekend majowy żeby żółw jak najszybciej mógł korzystać ze słońca. 1 maja układałam cegły i mieszałam cement a 3 spadł śnieg!
Dodano 31.08.2011, 22:07:49 pm
Majster lubił przypilnować budowy :D
-
Majster się spisał, wybieg jest rzeczywiście bajeczny :) A z ciekawości, jakie tam masz roślinki? Widzę, że dość żywotne.
-
Myślał pewno, że basen kopiecie...:)
A jak głęboko wkopałaś cegły?
-
Rośliny to m.in fiołki, bratki, pelargonia, lawenda, lucerna, bazylia. mlecze, szałwie,powój, babki, lebioda... ciągle coś dosadzam i albo zdąży się ukorzenić albo nie. Ostatnio z jednej strony pagórka dosadzałam darń a on z drugiej ją wcinał no i nie miała szans :).
Cegły są dość sporo wkopane, na dnie są ciasno ułożone a boki sklejone. trochę wyżej niż na zdjęciu bo trzeba było podwyższyć żeby zamontować siatkę.
Dodano 02.09.2011, 15:24:43 pm
W końcu przyszła świetlówka uvb, dawno nic mi tyle radochy nie sprawiło. Kurcze odbija mi przy tym żółwiu :-X
-
Żeby tylko nie zrobiło Ci się tam bajoro, gdy przyjdą ulewne deszcze.
Z tymi roślinami to prawdziwa rozpusta, wybierać przebierać, żółwik ma szwedzki stół jak w Grand Hotelu. :)
Ale lebioda nie jest zalecana dla żółwi, a lucerna ma dużo białka, może być podawana okazjonalnie.
-
Bajoro się tam nie zrobi na 100% , przez cegły przelatuje w sekundzie w dodatku jest na górce, także ciągle trzeba podlewać żeby nie uschło. Zresztą tego lata miałam wiele okazji żeby się o tym przekonać. Lebiody nie jadł absolutnie, zostawiłam ją tylko dlatego ,że urosła bardzo wysoka i dawała cień, ale w sumie i tak ją wyrzucę bo jest mnóstwo lepszych roślin do wsadzenia ale to już na wiosnę. A o lucernie nie wiedziałam...
-
Bardzo profesjonalny wybieg...:)
Na przyszły sezon to możesz posadzić jeszcze chrzan - jego duże liście daję cień.
A z krzewów np. hibiskusa ogrodowego - pięknie kwitnie...no i jego kwiaty są zdrowe dla gadzinek.
-
Jeśli chodzi o hibiskusa to już się przyjmuje u mojej mamy a na wiosnę przeniosę go do siebie :) Lebiodę przed sekundą wyrzuciłam całą i dosadziłam babki. Chrzan chciałam zasadzić ale nie wiem jak to możliwe ,że nikt z moich znajomych gdzieś krzaka nie posiadał a nie wiem jak się go kupuje ;). Nie wiem tylko jak to jest z bratkami. Żółwik mój pochłania je szaleńczo ale te z kwiaciarni to chyba jednak napakowane są nawozami? już nie mam własnych a tych to chyba nie bardzo?
Do wiosny jeszcze muszę zmontować szklarenkę.
A, że sądzisz ,że to profesjonalny wybieg to jestem w szoku... bo wydaje mi się ,że jeszcze mnóstwo roboty jest. Ale wszystko co do tej pory zrobiłam to tylko Wasza zasługa :) Za co bardzo dziękuję.
Dodano 02.09.2011, 19:54:41 pm
Przede mną jeszcze zimowanie gada a wtedy będziecie mieli mnie po dziurki w nosie :D
-
Myslę, że mało które kwiatki są wolne od nawozów, więc nie bałabym się zbytnio. Może kupiłabym ze dwadzieścia sadzonek i trzymałabym sobie do sukcesywnego dosadzania na miejsce zjedzonych i staranowanych, a w międzyczasie podlewałabym je tylko czystą wodą, może to by troche pomogło wypłukać te nawozy.
-
Tak właśnie dzisiaj zrobiłam, na razie kupiłam osiem bo w sumie za późno się wybrałam i nie było więcej :) Dzisiaj wzięłam się za suszenie roślin, na jesień może się przydadzą.
-
To ładną ma żółwik wyżerkę u Ciebie :)
Chrzan chciałam zasadzić ale nie wiem jak to możliwe ,że nikt z moich znajomych gdzieś krzaka nie posiadał a nie wiem jak się go kupuje ;).
Sama nie sadziłam, ale według rad Beaty wystarczy zwykły korzeń z targu --> http://forum.zolw.info/wybieg/wybieg-balkonowy-2236/msg28369/#msg28369.
Dodano 02.09.2011, 19:54:41 pm
Przede mną jeszcze zimowanie gada a wtedy będziecie mieli mnie po dziurki w nosie :D
Nas tutaj czeka to samo, więc dla mnie temat nie do znudzenia :)
Aha, chciałam jeszcze dodać, że rośliny najlepiej suszyć w cieniu, nie na słońcu, zapewniając przewiew.
-
Stosunek mojego żółwia do aktualnej pogody:
-
Ma chłopak rację, nic, tylko zaszyć się gdzieś i spać. :D Ale w sobotę i niedzielę ma być lepiej.
Bardzo sprytnie zrobiona kryjówka, wygląda naturalnie i widać, że żółwik od razu odkrył, do czego służy. Chyba trzeba zrewidować nasze ogólnoforumowe przywiązanie do doniczek. :)
-
Chciałam właśnie napisać ,że mam chrzan dzięki Twojej uprzejmości!! i dziewczyna to jest, moja córka nazwała ją dziś Kasia. A kryjówka to mieszanka gipsu i jakiegoś czegoś :) Żółw pokochał od razu :)
Dodano 09.09.2011, 22:01:22 pm
alee obłożona jest korą żeby uvb jej nie wkurzało :D
-
Rzeczywiście kryjówka pomysłowa.
Przyznajmy szczerze, w zimę tez lubimy się czasem na kanapie pod kocem wygrzać. To dlaczego żółwik nie może w chłodniejsze dni ?
-
Pod kocem to już od dwóch dni bym z przyjemnością zaległa :D jeden domek ma z gipsu ,ten w terrarium a drugi z cementu na wybiegu i chyba jej je zamienię na jesień bo jest wyższy. Przyznam ,że odkąd zaczęła mniej jeść i siedzi w domku to jakoś lepiej podchodzę do jej zimowania.Jakaś kolej rzeczy chyba...ale zamorduje Was problemami! Obiecuje ;D
-
Bardzo miłe obietnice ;D
Jeśli zmienisz jej kryjówkę, to zrób koniecznie zdjęcia i się pochwal!
-
Jest słoneczko jest impreza :D Jaki piękny dzień się dzisiaj trafił, nic tylko się opalać!
-
Super!
Prosimy o więcej fotek. :)
-
Piękny żółwik i jakie wspaniałe otoczenie! Ja też proszę o więcej zdjęć.
-
Jak mi miło,że się Wam podoba. Zdjęcia oczywiście wrzucę jeszcze jak tylko model przypozuje trochę :D
Dodano 12.09.2011, 10:25:46 am
Mam dzisiaj lenia poniedziałkowego więc wklejam zdjęcia ;D
Dodano 12.09.2011, 10:45:33 am
:)
Dodano 12.09.2011, 10:47:52 am
:)
Dodano 12.09.2011, 12:47:59 pm
i jeszcze jedno
-
Żółwik piękny, warunki super :) widać, że starasz się o wystrój wybiegu, bardzo mi się podoba :)
-
Witajcie w żółwim raju. ;D
-
Oj jak się cieszę ,że Wam się podoba :)
-
Oj i to jak się podoba!
Genialny wybieg! :)
-
Będziesz go zimowała w tym roku?
-
W zasadzie nie wiedzę innej możliwości. Naczytałam się już tego forum do granic kultury ale nie ukrywam ,że strach mnie ogarnia na samą myśl.
Dodano 12.09.2011, 20:09:44 pm
i dziękuję za plusika ;)
-
No to super, nie ma się czego bać - to jest dla niego najlepsze rozwiązanie i jak się naczytasz, nauczysz teorii to dasz rade, jak w praktyce wyjdą jakieś wątpliwości to zawsze masz forum :)
Jeszcze jedno pytanie: czemu galeria Twojego greka jest w dziale stepowe? ::)
Dodano 12.09.2011, 21:05:27 pm
Ok, znalazłam odpowiedź na początku wątku ;)
-
Ano właśnie,posiadaczką Greka stałam się później, dzięki spostrzegawczości ludzi z forum ;) Na początku wzięłam łopatę i kopałam wybieg, później skupiłam się na szczegółach :)
-
Żółw śliczny. ;D
Wybieg też baaaaaardzo fajny.Zapewniłaś mu naprawdę dobre warunki.
Jestem na tak i .... daje Ci plusa. ;D
-
Zapewniłam mu takie warunki dzięki Wam :)
-
Tak tak, strasznie się namachaliśmy tą łopatą u Ciebie. :D
Wspaniale urządziłaś ten wybieg, na pewno będziemy od Ciebie kopiować.
-
Kapitalny wybieg! ;D Jest piękny! Żal, że mam warunki tylko na balkonowy... :'(
-
I znów weekend i przeurocza pogoda :)
-
Pełnia szczęścia!
To jest naprawdę przesłodka gadzina :)
W przepięknym otoczeniu.
-
Zakochałem się! ;D
-
Oj miło mi ,że się Wam podoba.
tomaszw - przekażę dalej :-*
Dodano 17.09.2011, 20:51:58 pm
Bemilka - w oczekiwaniu na pierwszy liść Twojego chrzanu :)
tomaszw- specjalnie dla Ciebie ;) a trzecie to zaparkowany żółw w domku :)
-
Dziękuję!
Jest piękna i ma super warunki. :)
-
ślicznotka!
-
Naprawdę tej uprawy chrzanu dogląda, nie tyle majster co ogrodniczka ;)
-
Oby się przyjął ten chrzan!
A żółwik słodki i śliczny. :)
-
Przyjmie się bo szczerze podarowany :)
Dodano 24.09.2011, 20:53:53 pm
A mój żółwi jedzie się odrobaczyć chyba we wtorek, nie ma kurcze lekko :(
-
Dzisiaj mój gad był na drugim odrobaczaniu, ponoć wyszło mu w badaniu dużo nicieni i wet zalecił jeszcze trzecie. Także przygotowywać go do zimowania zacznę dopiero w grudniu. To trochę nie za późno? w ogóle przeraża mnie to szykowanie do snu zimowego ,na razie chyba nie ogarniam tematu.
Póki co żółwik wygrzewa się ale stanowczo wcześniej "chodzi spać" no i coraz mnie je. Martwi mnie to kolejne odrobaczanie. Z lepszych wiadomości to muszę się pochwalić że mogę przezimować go w piwnicy a nie jak do tej pory myślałam w lodówce.
A tu żółw z domu ucieka
-
Niesamowity z niego akrobata. I silny jak nie wiem co. Prawdziwy wspinacz skałkowy. Terrarium jest bardzo głębokie, ale gdyby nie było zabezpieczone, to wylazłby jak nic.
-
A ja bym się bał, że skorupę sobie obtłucze o ten kamień... ???
-
Też się bałam dlatego mam nadzieję ,że to była ostatnia taka akcja. Ale skubana jest tak silna ,że wystarczy niewielki kamień żeby się oprzeć i już jest gotowa do ucieczki! Zabezpieczyłam co mogłam, tylko wydaje mi się ,że ona na wybieg chce ;) bo tam nie miała takich zapędów.
-
Może faktycznie nie wygląda to zbyt bezpiecznie dla żółwia, ale akrobata niezły.
-
Rozbroiła mnie ta fotka z żółwiem dyndającym na pieńku :D
Nie martw się, że dopiero w grudniu zaczniesz zimowanie. Zbudzisz żółwiczkę i masz pewność, że trafi prosto na wybieg.
-
Niezły alpinista.... ;D
-
An-na twój taki sam alpinista jak mój Jasieczek, może zorganizujemy im wspólne zawody wspinaczkowe :laugh:
-
Tylko chyba trzeba będzie zainwestować w kaski i kapoczki jakieś :D
-
Jejć! Ale szaleniec z niego ;)
-
Ja nie wiem czy u Greków to normalne ale ona jest w stanie wspiąć się po prostej ścianie, dzisiaj odczepiłam ją jak była już prawie u góry terrarium , na szczęście jest zabezpieczone to na bank nie wyjdzie. Wstawiłam jej teraz domek z wybiegu to z niego skacze, przynajmniej na trawę a nie kamienie. Samobójca?
-
Mój Grek ma dokładnie tak samo, wspina sie pod sam "sufit" czasem wyglada to strasznie, boje sie ze zrobi sobie krzywdę ,wiec pozmienialam mu troche, tam gdzie sie wspina najwiecej zabralam kamienie by przy upadku nie trafił na kamień wlasnie, tylko na ziemie.A z czego masz ta kryjowke?Bardzo fajna :)
-
Ta jest z cementu, służyła na wybiegu. Drugą mam z gipsu zamalowanego czymś nietoksycznym żeby się nie zdrapywał i też pięknie się spisuje. Dobrze ,że Twój też taki kaskader bo już się zaczęłam się zastanawiać czy moja samobójstwa nie chce popełnić ;)
-
Gdzie jej samobójstwo popełniać jak ma takie dobre warunki u Ciebie :D Moje greki zachowują się dokładnie tak samo :D Lubią też spożywać posiłki w nietypowych pozycjach.
-
No proszę, piękna pozycja do jedzenia :) Wyczyny Greków dały mi do myślenia. Teraz miała jedną górkę na wybiegu a tak to w sumie prosty teren. Na wiosnę powiększę jej wybieg i "dorobię" jakiś torów przeszkód ,niech ćwiczy :D ale muszę przyznać ,że zaskoczyła mnie ich siła z jaką się wspinają, aż trudno odczepić gada od prostej w sumie ściany! I to po tych roślinach takie silne? ;) chyba się na wegetarianizm przerzucę!
-
No może faktycznie po tej zieleninie. Ok, to dziś na obiad sałatka z mleczy :D
-
No i się doigrała. Pilnowałam gada cały dzień, jak wychodziłam kazałam córce zerkać i odczepiać a na koniec takie coś. Drapnęła się chyba ale cholera wie co!! Zagoi się to samo czy czymś to potraktować? Kurde ona ma się do spania szykować a nie takie numery odwalać >:(
-
Zagoi się samo, ale możesz ułatwić gojenie zaklejając plastrem ostry brzeg tarczki karkowej, chyba się o niego zadrapała. W zimowaniu nie powinno zaszkodzić.
-
Dzięki za radę. Dzisiaj już to wygląda o wiele lepiej, zresztą gad tak nie szalał jak wczoraj i tylko parę razy odczepiałam go ze ścianek. Ale zakleję jej jednak troszkę ten brzeg i może szybciej się zagoi.
-
Jeden z moich żółwi miał ostry brzeg i jak trafił do mnie to miał szyjkę porysowaną. Przypiłowałem ostre ranty i po sprawie. Ja bym rankę przemywał rywanolem :)
-
No i taki był z niej cwaniaczek a teraz smacznie śpi :) Już tylko szczęśliwie w marcu obudzić i na wybieg...
-
Dobrze, że wreszcie skorupiasta zasnęła... :)
Fajny smok je we śnie towarzyszy.... :)
-
Jak tak patrzę na temperaturę na zewnątrz to ogarnia mnie dziki pomysł żeby ją z tym zimownikiem na balkon wystawić! Już ponad tydzień w dzień jest piękne 5 stopni.
-
Oj, za duże ryzyko. Malwa pisała na Shoutboksie, co jej się przydarzyło z egzotycznymi żółwiami. Wystarczy niespodziewany spadek temperatury nocą.
-
Chodziło mi o dzień, na noc poszła by do pokoju. Ale znów noszenie w te i z powrotem też jest bez sensu. Ech niech przyjdzie w końcu ta zima bo to 7/8 stopni w pokoju martwi mnie jednak.
-
Nie martw się, zawsze chyba lepiej dla żółwia, żeby odpoczął w tych 7-8 stopniach, niż żeby tkwił latami w temperaturze pokojowej. W naturze też chyba nie zawsze jest optymalne 5 stopni.
-
Doradźcie mi proszę czym różnią się te dwa wapieńka? chciałam kupić gadowi na wiosnę a nie wiem które:
http://www.ebay.pl/itm/Vetark-Nutrobal-Reptile-Vitamin-Supplement-Powder-250g-/150619825287?pt=UK_Pet_Supplies_Reptiles_Spiders_Insects&hash=item2311a42487#ht_1943wt_1189
http://www.ebay.pl/itm/Vetark-NUTROBAL-1kg-Reptile-Supplement-/150551694242?pt=UK_Pet_Supplies_Reptiles_Spiders_Insects&hash=item230d948ba2#ht_2172wt_1141
Czy to tylko opakowanie inne czy coś innego?
-
To ten sam preparat - tylko różne wagowo opakowania.
Nutrobal jest dość wydajny - mnie starcza na 3 żółwie opakowanie 50 gr na rok. Szkoda więcej kupować - bo ona ma tak ok. 1,5 roku termin przydatności do spożycia.
-
Dziękuję Ankan :)
-
Żółw się obudził wczoraj nader szybko i to tyle jeśli chodzi o pozytywy. Póki co nic nie wydaliła, chociaż trzy razy już była kąpana. Niestety nie chce nic jeść. Ogólnie buszuje po terrarium ,demolując kryjówkę ale wydaje mi się że jest dość słaba. Czarno to wszystko widzę, naprawdę czarno :(
Dodano 25.02.2012, 10:39:30 am
Dzisiaj wygląda tak:
Dodano 25.02.2012, 10:43:32 am
A tu chwilkę po przebudzeniu:
Dodano 25.02.2012, 12:16:41 pm
Tak z ostatniej chwili to w końcu się przemogła i zaczęła jeść.
Dodano 26.02.2012, 10:13:08 am
Dzisiaj jest już całkiem dobrze. Żółw raczy jeść, wręcz pochłonęła mlecz, który cudem udało mi się znaleźć. Włożyłam jej też darń do terrarium. Miałam wrażenie ,że zachwycona po niej chodzi :) Mam nadzieję ,że w końcu wydali co tam potrzeba i zaczniemy planować nowy wybieg :)
-
Wspaniale, An_na, gratuluję udanego zimowania. Myślę, że to naturalne, że tak od razu po obudzeniu żółw nie ma chęci do miski. Dobrze, że zaczęła jeść. Jak tam dzisiaj, wszystko w porządku?
-
Oj jeszcze nie dziękuję ;) Dzisiaj już widać chęć życia , apetyt dopisuje, myślę że wszystko idzie w dobrym kierunku. Ale żeby nie było za pięknie to na szyi zrobił się chyba krwiak po tych jesiennych lotach. Do weterynarza teraz nie pójdę bo za zimno a tak się zastanawiam nad tą maścią co kiedyś Ankan pisała, nazywała się chyba Baneocin. Myślicie ,że mogłaby pomóc?
Zaraz wrzucę zdjęcia jak to wygląda.
Dodano 26.02.2012, 16:52:32 pm
A jak Bemilka Twoje gady? Poczuły wiosnę?
-
Tu jest coś o tej maści: http://forum.zolw.info/zolwie-greckie/skorupkowy-pamietnik-wspomnienia-z-codziennej-walki-o-zycie/msg43109/#msg43109
Rzeczywiście, napuchło. Obawiam się, że bez weterynarza się nie obejdzie. Może któregoś cieplejszego dnia uda Ci się zawieźć jednak żółwiczkę do lekarza, bo może potrzebny będzie zabieg?
-
Zawiozę na pewno ale jeszcze nie teraz, niech dojdzie do siebie po zimowaniu. Boję się żeby nie złapała czegoś po drodze. I właśnie dlatego szukam czegoś żeby już teraz pomóc.
-
Na pewno ktoś z naszych ekspertów coś doradzi. :)
Ale masz rację, coś jest na rzeczy, że nasze żółwie już się budzą. Może lada dzień pojawią się bociany? :)
-
Bociany jak bociany. Ja poproszę pojawienie się mleczy, babki i spółki :D
-
Oho, dziewczynom się bociany marzą ;D
-
:laugh:
No tak, ale wyszło. A ja wyskoczyłam z tymi bocianami, bo zeszłej wiosny dowiedziałam się o stałej transmisji z bocianiego gniazda w Przygodzicach i oczywiście oglądałam codziennie, jak składają jajka, jak wylęgają się młode, jak rosną i uczą się latać. I nie mogę się doczekać nowego sezonu.
Na te inne bocianie talenty to u mnie ciut za późno. :)
-
O, to ciekawe musi być :)
A bociany sprytne bestie, czasem potrafią figle płatać ;D
-
Oj potrafią potrafią trzy lata temu bardzo zdziwiło mnie pojawienie się na bloku naprzeciwko bociana, długo latał a potem tam wylądował , no i niemożliwe stało się możliwe :P
-
Moja gadzinka w trawce i mój jeden z parapetów prożółwiowych ;)
-
An_na, jak Ty to robisz, że wszystko Ci tak pięknie rośnie? :)
Żółwinka polubiła trawkę jak nic :) Świetnie
-
Presja chyba ,że ktoś będzie to jadł ;) Zwykle nie rosło mi nic!
-
Może coś w tym jest, mi wyjątkowo rośnie rzodkiewka i nagietek. Oby się utrzymało.
A rzodkiewkę też masz? bo ja nie wiem czy zbierać ją wcześniej czy uda się "doczekać" na poważniejsze liście?
-
Wyrosły mi poważniejsze ale pikowałam do takich malutkich doniczek.
-
Hmmm, kolejne trudne słowo z zakresu ogrodnictwa ;)
Ja głównie trzymam kciuki za nagietek i zbieram się do kolejnych kwiatków :) Ale tego pikowania chyba też spróbuję ;)
-
Kupuję takie duże palety do rozsadzania sadzonek, w sumie nie wiem jak się to nazywa i w to wsadzam takie podrośnięte.
-
I nie niszczą się przy przesadzaniu? bo wyglądają na bardzo delikatne.
[Przepraszam za mieszanie w wątku ;)
-
Niee, to odporne roślinki :)
-
an_na - ładną masz hodowlę...:)
To od razu do konsupcji, czy hodujesz, żeby na wybieg wysadzić?
-
Na razie wyjada wszystko co lepsze. Ale zaczynam siać już na wybieg.
Dodano 02.03.2012, 21:34:08 pm
Dodano 03.03.2012, 20:41:40 pm
Zasnąć przy kolacji bez kąpieli :D
-
Wygląda jak... potrawa na tym talerzyku. Jeszcze te wyciągnięte móżki... :laugh:
-
Wygląda apetycznie heh ;d
-
Można tylko dodać: " Aleee ciiiiaaaachhhoooo!!" :laugh:
Uroczy żółwik ;)
-
Żółwi wygląda jak główne danie.
Opuncja ładnie zimuje,ale jeszcze jej nie podlewaj.U nas też takie zmarszczone :)
-
Ale niestety zanim do mnie trafiła była porządnie w wodzie wymoczona. Mam nadzieję,że nie zgnije. Teraz zaczekam jak się trochę przesuszy i wtedy podleję.
-
Gdyby ziemia zaczęła pachnieć grzybem, to trzeba by ją wymienić na świeżą. Może nawet byłoby dobrze zrobić to profilaktycznie, żeby nie gniły korzenie.
-
Widzisz, Ty to masz zawsze rację! Mam jedną opuncję w której ziemia jest jakby spleśniała. Wymienią ją jutro. Teraz żółw ma gdzieś moje kwiaty doniczkowe ale na jesień będą jak znalazł. A jak u Ciebie? Osada się zażółwia? ;)
-
Nadal ta sama czwórka. Wczoraj nawet pierwszy raz wyniosłam cztery żółwiki na taras. Grzały się w słońcu, aż miło było popatrzeć. Niestety, dzisiaj było chłodniej, chociaż słonecznie, więc zostawiłam je w piwnicy.
-
Oj bo Wy tam na południu to macie klimat :) U mnie jeszcze za zimno, zwłaszcza ,że moja pod żarówką siedzi. Zawsze zaskakiwał mnie Twój sposób , ja sądziłam ,że po obudzeniu zaraz kąpiel i do terrarium z wyższą temperaturą bo inaczej się przeziębi. A tu proszę :)
-
Ja z zachodu i też ładnie słoneczko dawało...
-
No właśnie nie robię tak, bo potem wystawiłabym je na wybieg i wtedy byłoby duże zagrożenie przeziębieniem. Mam nadzieję, że łagodne i powolne ogrzewanie, zgodne z rytmem dnia i nocy, będzie dla nich dużo zdrowsze.
I miło było przeczytać "u was na południu". Od razu poczułam się jak mieszkanka ciepłych krajów. :) Ale wczoraj rzeczywiście: na termometrze zewnętrznym miałam wprawdzie 7 stopni, ale na tarasie, na ciemnych płytkach i koło ścian domu było dużo cieplej. I tam właśnie ustawiłam klatki z żółwikami.
-
Bo Ty masz takie "coś" że rozumiesz żółwie i chyba instynktownie wiesz co jest dla nich najlepsze. I u Was na południu zawsze jest cieplej!! I trawa bardziej zielona ;)
-
;D No tak, wszystko między bajki włożyć...
A jak tam Twój bajeczny wybieg? Jak wygląda po zimie? Te Twoje wybiegowe zdjęcia z zeszłego roku to było coś wspaniałego.
-
To jakaś nowość bo wybieg wydaje mi się teraz straszny i będą robić nowy :)
-
Wybieg był bardzo fajny...:)
A jak tam zgrubienie na szyi?
-
Przemywam rywanolem, smaruję Arcalenem. Poprawy raczej nie ma. Fakt ,że to dopiero tydzień ale coś mi się wydaje,że bez wycięcia się nie obejdzie. Wet. zalecił poczekać jakieś trzy tygodnie to na koniec marca znów pojadę, jeśli nic się nie zmieni. Póki co apetyt jej dopisuje i nic nie wskazuje na to,żeby ją to bolało, z dnia na dzień jest bardziej energiczna.
To pierwsze zdjęcie to zaraz po obudzeniu a to drugie dzisiejsze. Chyba poprawy nie widać?
-
Moim zdaniem nie widać poprawy. Nawet może jest większe, ale to chyba wina zdjęcia.
-
Może i wina zdjęcia ale poprawy nie widać raczej. Wolę jednak zaczekać do końca marca z wycięciem, żeby zdążyła dojść do siebie po zimowaniu. Z drugiej strony ,wet powiedział,że ta jakaś zmiana włóknikowa( włóknista?) , i po usunięciu trzeba będzie założyć szwy. Przeraża mnie to trochę bo z jej trybem życia to przecież zaraz to rozwali!
-
Mi też się wydaje jakby nawet większe ...
-
Bez zmian niestety...:( Jakby to było podpuchnięcie od stłuczenia powinno się już choć minimalnie zmniejszyć. To już z okładami na opuchnięcia nie ma co kombinować.
Chyba niestety bez interwencji weta się nie obejdzie...:( Niestety przy szwach trzeba będzie bardzo uważać i potrzymać gadzinkę na papierowych ręcznikach, żeby sobie rany ziemią nie zabrudziła.
-
nom... ale jakość musisz przetrwać dla dobra żółwika
-
Moja stepówka miała szwy na szyi, całość w sreberku, które pełni jakby rolę plastra i nie trzymałam jej na ręcznikach, pani weterynarz powiedziała że to zbędne. Trzeba tylko patrzeć czy nic złego nie będzie się działo z tą raną. Nie wiem jak w tym przypadku zostanie to usunięte, ale może nakłucie, rozcięcie z jednej strony i wyciśnięcie tego co tam jest wystarczy, wtedy 1 szew i z głowy... :) Oby tak było.
-
Oj oby Viktoria, chciałabym już to paskudztwo wyciąć. Ale muszę poczekać chociaż do końca miesiąca :(
-
Od połowy marca ma być już ciepło, może uda Ci się wcześniej to załatwić. Nie zauważyłaś, żeby ją to jakoś bolało?
-
O ile mogę tak sądzić to ją to nie boli. Weterynarz też tak stwierdził. Teraz ma świetny apetyt także szybko odrobi straty po zimowaniu i będzie można wyciąć.
-
Mam jedną opuncję w której ziemia jest jakby spleśniała. Wymienią ją jutro.
Może to nie pleśń tylko kamień?Nie zmieniaj teraz ziemi.Lepiej wybij ją z niej i oczyść korzenie ,a jak zrobi się ciepło wsadź w przepuszczalną ziemię :)
Dodano 07.03.2012, 09:32:18 am
Biedna ta Twoja zółwiczka.Niezłą narośl sobie wyhodowała.To jakiś ferelny czyrak!
-
Nie ,to nie kamień. Ona przez zimę była podlewana i ziemia spleśniała czy jak się to fachowo określa ;)
-
Masz nauczkę na następny raz. :D :D Zimą nie podlewaj Aniu ;)
-
To trzeba było zalogować się wcześniej! ;)
-
Teraz wyszło,że jak mam nauczkę :D :D :D wybacz proszę ;D
-
Od piątku zaczęłam smarować jej to paskudztwo maścią Tribiotic ,licząc na cud. Na razie poprawy nie widzę. Póki co dokarmiam ją ile mogę, żeby doszła do jakieś sensownej wagi i za tydzień już chyba będzie można tego się pozbyć.
Mój żółw jedzący śniadanie oraz jego kuchnia, przerzedzona już jednak sporo ;)
-
Piękny widok, ta wcinająca żółwinka i cała plantacja roślinek dla niej hodowanych. :)
Żółwinka zrobiła z Ciebie ogrodniczkę.:)
-
Roślinki smakowite...:)
Myślę, że ta maść nie pomoże, niestety. Ona ma podobne działanie do Baneocinu, tylko jest słabsza. Za to świetnie Ci się przyda do smarowania ranki po wycięciu tego syfa.
-
Czy tam jest fasolka? :D
-
Fasolka, fasolka ;)
-
Dzisiaj wiosna zaskoczyła mnie niczym zima drogowców ;) Żal mi było trzymać gadzinkę w terrarium to poszła niestety do starego wybiegu ale nie wyglądała na przejętą tym faktem i się opala w między czasie wyżerając wszystko w koło :)
-
Ale zadowolony ;D
-
Super!Moja też była na wybiegu,ale w skrzyni.U nas niestety jeszcze mokra ziemia!
-
Fajne zdjęcia i żółwik też super!
Czy zatem sezon pojawiania się na forum zdjęć z wybiegów można uznać za otwarty? :)
-
Ania strasznie mi sie Twoja skorupka podoba!U Was nie jest tak mokro?Widze na fotkach suchą ziemię
-
U mnie jest okrutnie sucho! Trawa wręcz zrobiła się szara na wzgórkach. Dobrze ,że chociaż mlecz rośnie to się gadzinka zrealizowała dzisiaj :)
-
Mieszkamy tak blisko siebie, a jaka różnica.U mnie mokro,zero zieleniny,żadnego mleczu ::)
-
A u mnie mlecz już w sumie pod dostatkiem jak na połowę marca :)
-
Moja na razie w terrarium (nie to co Emilka :) ) ale ma swój plac zabaw. Demoluje to ,wspina się i przestawia i na szczęście porzuciła myśli samobójcze.
-
a miała takie myśli ??
-
:)
Dodano 03.04.2012, 19:58:00 pm
Oj miała..
-
A jak ten jej guz na szyi?
-
Weterynarz kazał czekać i powiedział ,że jak mi tak strasznie zależy to go wytnie jak żółw dojdzie do siebie po zimowaniu. Poczekałam i się zaczął robić coraz mniejszy. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale to wygląda jakby z środka coś wychodziło! Przed świętami znowu pojadę i wtedy pomyślimy co dalej. Nie mam aktualnego zdjęcia bo teraz to wygląda jeszcze lepiej ale z tydzień temu było tak.., a teraz jest ten guz tylko po jednej stronie.
-
Oj, faktycznie opuchlizna z boków zeszła a samo zgrubienie centralne zostało.
A smarujesz mu to czymś jeszcze?
-
Teraz nie smaruję ale może zacząć tym Tribiotikiem? A co to jest to w środku? To jest twarde i absolutnie gadzinie nie przeszkadza. Zjada więcej ode mnie i okrutnie szaleje po terrarium. Pojadę znów do weta ale zaczęłam się wahać czy tak żądać wycięcia?
-
Wiesz co - chyba wet miał rację, że to jakiś włókniak. Bo na ropień to nie wygląda.
Możesz spróbować posmarować - a nóż widelec mu to zejdzie i jeszcze poczekać ciut z operacją. Bo jednak toto spore jest i ingerencja będzie duża.
-
Ile ja się z wetem dochodziłam o ten ropień! Aż mojej siostrze się tłumaczył bo akurat była z kotem i przez przypadek wspomniała ,że zna owego żółwia ;) Zacznę może znów smarować , może cud się wydarzy albo będzie mnie do cięcia.
-
Bo to wyglądało jak wielki ropień. I pasowało "objawowo" - zrobił się od niezagojonej ranki.
Ropnie są też twarde, tyle, że zwykle są regularne - bliższe owalu, oprócz tych okołostawowych.
A to wygląda teraz na "dzikie mięso".
-
To w środku jest twarde i nie wygląda na żywe mięso tylko coś twardego co chce wyjść. Może i wet miał rację ale ja i tak mniej mu wierzę niż Tobie i Kasi. W sumie to wyślę jej to zdjęcie może będzie miała chwilkę żeby zerknąć.
-
Wyślij Kasi i spróbuj z tą maścią - zaszkodzić nie powinna a może uda się pozbyć tej guli bez cięcia. Po tygodniu smarowania powinna być jakaś zmiana widoczna jeśli zadziała.
-
Po smarowaniu tym antybiotykiem to czarne wylazło całkowicie ze środka i odpadło! został tylko krater w koło! Czyli jednak był to ropień? Nie zdążyłam zrobić zdjęcia bo całkowicie odpadło w drodze do weta a ten jak tylko to zobaczył to zutylizował i stwierdził ,że to odcisk a drugi wet ,ten od zmian włóknikowych, normalnie zwiał z gabinetu. Myślę ,że jeszcze posmaruję jej to jeszcze tym tribiotykiem parę dni to może całkowicie się zagoi? w sumie to zdjęcie jej zrobię, zobaczycie jak to wygląda. I kant skorupki zakleję jej plasterkiem może nie będzie tak obcierać.
-
Ciekawie to nie wygląda ... Wydaje mi się że to było ropień... ale masz weterynarzy ... na razie ja bym zaprzestał babrać ranę tym trobiotykiem
-
Oj, teraz to się z tego zrobiły resztki pęcherza. Maścią smaruj...:) Wygląda na to, że pomogła...:) Ją można nawet na ranę używać.
A ścianki tego "krateru" są miękkie czy sztywne?
Tak teoretycznie przy ropniu to ze środka powinnie wyjść taki żółtawy, twardy guzek zlepionej ropy. A u Ciebie to wygląda jakbyu powierzchnia bąbla się rozerwała.
-
Aniu a do jakiego pojechałaś weta?Kurcze wygląda to na boląca sprawę,widać zaczerwienienie.Zaklej skorupkę,żeby nie podrażniało rany.Ja mam numer telefonów z internetu do dwóch weterynarzy od gadów,podaje 503166125 a drugi dr.Rubik 343626255.Może zadzwoń.Zdrówka życzę!
-
Mogło coś się jej wbić pod skórę i zaszło ropą, dobrze, że już wyszło. Pilnuj higieny, przymywaj wodą utl. lub rivanolem, później tribiotic i możesz zalepić plastrem. Wydaje mi się że lepiej tak niż zalepiać skorupę, bo plaster na skorupie jeszcze bardziej by ją ocierał niż sama skorupa ;) Tylko nie używaj tribioticu za długo - max tydzień.
-
Smarowałam tydzień maścią i zeszła opuchlizna później zrobiłam przerwę a teraz smarowałam dwa dni i wyszedł ten ropień, taki zbitek czegoś,trochę czerwone ,trochę żółte. Weterynarz powiedział żeby teraz to zostawić bo to normalne jak "odcisk" (słowo ropień przez gardło mu nie przeszło ;))wyszedł to teraz będzie się goić. Czy to jest miękkie czy nie na razie nie sprawdzę bo nie chce jej znów męczyć.
Może to wygląda okrutnie ale ja w sumie mam nadzieję,że wychodzimy powoli na prostą.
-
Aniu, też tak mi się zdaje. Teraz tylko się zagoi i będzie dobrze. A tyle się nabiedziłaś.
-
Czyli syf wylazł ze środka. I dobrze.
Teraz w środku ranka powinna się zagoić a ta skóra po bokach obeschnąć i odpaść.
A w terro jak ona się zachowuje? Nie kopie w ziemi? Bo niedobrze jakby to sobie zabrudziła, bo znów się się zacznie ropne paskudztwo budować. Może ją lepiej przełożyć na parę dni do jakiegoś pojemnika z papierowymi ręcznikami.
-
Dzisiaj nie kopała. Najpierw grzała się pod żarówką a później zasnęła w swoim kątku .Przemyłam rivanolem, zasmarowałam antybiotykiem. Jak będzie szaleć jutro to ją przełożę .
-
W razie ryzyka zabrudzenia przełóż koniecznie.
I ja bym tego nie zaklejała - jak jest dostęp powietrza - szybciej się goi.
-
Zostawiłam bez plasterka. Zresztą na szyję to chyba tylko koszulka termokurczliwa by się nadawała ;) Wszystko inne spadnie
-
Biedna mała.. oby się szybko wygoiło :) Teraz, jak wylazło ze środka paskudztwo, to raz-dwa powinno.
-
Dzisiaj zrobiłam gadzince szklarnię ;) Obłożyłam wybieg starymi oknami i mimo,że wiało spędziła dzień na zewnątrz. Wyglądała na zachwyconą ,zwłaszcza że 1m2 terrarium zdaje się być dla niej za mały ;) Aż wrzucę zdjęcie, na drugim tłumi w zarodku chrzan Bemilki!
-
Panienka spod okienka.. :) Prześliczna! Dzięki za dzielenie się takimi widokami :)
-
Cudowny żółwik, zdjęcia piękne :)
-
Śliczna żółwinka! :)
-
Rewelacyjny żółwik... ;D
-
Jaka ona śliczna!Nie mów mi tylko,że masz już takie niezapominajki!Bardzo mi się podoba Twój wybieg!
-
Och, jak pięknie! Najszczersze gratulacje, wspaniale to urządziłaś. I ta świeża zieleń dookoła, kwitnące niezapominajki, żółwik ma swój własny kawałek raju. :D
-
Piękna skorupka :) z pięknym spojrzeniem :D
-
Ale super wybieg...:) Taki kolorowy...:)
A jak tam jej syfek na szyi? Wygoił się ten krater?
-
Pięknie,
-
Wygląda jak mały dinozaur :)
-
Aż mi się gadzinka zarumieniła na te wszystkie komplementy ;) Ankan wrzucę zdjęcie to zobaczysz jak to wygląda. Mi się wydaje ,że jest dobrze :)
Dodano 17.04.2012, 09:53:56 am
Wygląda to tak. Z jednej strony już jest całkiem ładnie , jeszcze druga troszkę przyschnie i mam nadzieję ,że zapomnimy o całej sprawie
-
Wydaje mi się, że goi się ładnie. Ale obserwuj to, bo takie syfy mają tendencję do odnawiania się.
-
Wczoraj przyjechała gadzinka nazwana Lonią ;) Jest bardzo energiczna jak na swoje możliwości. Dzisiaj zjadła śniadanko na balkonie w pięknym słoneczku a potem poszła badać ogród. Dostało się jej nawet wiosennym deszczykiem. Ma świetny apetyt ,cały czas coś obgryzała po drodze i przecudne oczęta :)
-
Aniu nie trzymaj mnie w napięciu tylko wstaw fotki!Tak się ciesze,że trafiła do Ciebie!Jesteś wielka,z wielkim sercem!
-
Oj już, gdzieś mi tak wolno net chodzi ,że szok :)
-
Ale śliczny :) a jak się cieszy do zdjęcia... idealny model :D
-
Aniu wielkie brawa od nas,że adoptowałas chorą greczynkę.masz od całej naszej rodziny plusika!Piekna jest,gratuluję!
-
To jest ta chora greczynka od wege ??,ale jej się poprawiło nawet jej nie poznałem widać w niej jeszcze mnóstwo chęci do życia :)
-
Ona jest piękna i ma piekne oczka.Pewnie,ze ma wolę walki,a z taka opiekunką szybko dojdzie do siebie :)
-
Aniu, gratulacje i uściski, niech się żółwinka ma coraz lepiej. Wygląda pięknie, a jaka zadowolona na tej trawce. :D
-
Nie mogę się napatrzyć na nią!Czuję wielkie szczęście,ze ją adoptowałaś.Zobaczysz, pod koniec lata jak będzie śmigać!
-
Tośka, ja to wątpliwości nie mam ,że będzie już tylko lepiej :)
-
Pewnie,że będzie.Ale masz teraz radości.A gdzie ją trzymasz?
-
gratuluje ;)jest przesliczna a na jej oczka sie od poczatku napatrzec nie moge.ciesze sie niesamowicie ze trafila do ciebie :) napewno jest szczesliwa.powodzenia :-*
-
Bo to było tak , wybieg był szykowany dla innego żółwia, jest pełen wzgórków pagórków i kamieni. A że Lonia ma plastron miękki to tak nie bardzo po kamieniach i na inne akrobacje też na razie nie ma co liczyć. Muszę zrobić remont wybiegu. Dzisiaj spędza dzień w prowizorycznym wybiegu tak 2/2 na samej trawce żeby miała o co nogi podpierać. Na noc pójdzie do klatki świnkowej a później dostanie wybieg dostosowowany do potrzeb :) Teraz z terrarium nie będę szaleć , dopiero na jesień dostanie swoje.
-
I super,u nas tak samo.Na jesień drugie terra,a na razie wybieg musi starczyć.Ładniutka rzeczywiście musi mieć łatwiejsze podłoże przy jej chorych łapeczkach.A jakies masowania,kąpiele bądziesz jej robić?
-
Super ze do Ciebie trafiła :D, wkoncu uśmiechnął się do niej los.
-
Najpierw niech ją obejrzy wet i wtedy zobaczymy jak można jej pomóc. A jeszcze porzucę zdjęcia z tymczasowego wybiegu :)
-
Mniam, mniam, same pychotki dookoła, żyć nie umierać. :D
-
O jeny jaka ona jest śliczna !!! tak pięknie patrzy tymi oczkami :o to jest coś nie samowitego...
-
Aniu niesamowite fotki,oby jak najwięcej ich wklejaj!
-
Bardzo dziękuję za szybką adopcję. Dbaj o te piękne oczka najbardziej jak potrafisz. Da Ci wiele radości, bo jest wspaniała. Ach, i jej cudowne spojrzenie... Fajnie, że ją adoptowałaś. Cieszę się, że sobie pobrykała troszkę na wybiegu ;)
-
Wspaniała wiadomość, żółwiczka nie mogła trafić lepiej :) Śliczna jest.. życzę dużo, dużo zdrówka :)
-
Świetnie widzieć ją na trawce, na słońcu! Jednak coś od życia dostała :)
-
Bardzo się cieszę, że ją wzięłaś...:)
Na tej trawce zdecydowanie lepiej będzie się jej poruszać..:)
-
Bardzo dziękuję za tyle miłych słów. Cieszyć się będzie można dopiero wtedy kiedy zacznie jej się choć troszkę poprawiać. Na razie głównym zajęciem Loni jest opalanie i pożeranie kwiatków, które ceni sobie ponad wszystko. Chociaż na koniec i tak był ogromny ziew :D
-
oo jaki pożeracz!Super Aniu,wiedziałam,że się u Ciebie szybko odnajdzie.Przekupiona kwiatkami,dobry sposób!
-
No nie...tyle zieleni i kwiatów w okolicy...a panna znudzona ziewa... :P
-
Super :) Śliczna jest :)
Jeśli mogłabym Ci coś radzić, to nie dawałabym jej za wiele przedmiotów na wybiegu czy w terrarium (kamieni, konarów). Musi mieć tak słabe kosteczki, że strach żeby sobie jeszcze czegoś nie połamała.
Zrobiłaś jej jakaś porządna mieszankę wapienną?
-
Na wybiegu ma tylko i wyłącznie trawę. Z suplementów sepię i Nutrobal. W przyszłym tygodniu jadę z nią to weterynarza do Bytomia i mam nadzieję uzyskać porady n/t rehabilitacji. Ale każde porady z Waszej strony są jak najbardziej wskazane. :)
-
A no to super że do Bytomia, zapraszam... :P
Pani Wilk na pewno doradzi coś mądrego :)
Ja mam mieszankę taką: Ostercal, węglan wapnia, sepia, skorupki jaj. Zawsze możesz dodać do tej mieszanki jeszcze Nutrobal i będzie super :) im więcej źródeł Ca tym lepiej.
Możesz spróbować poszukać oleju laurowego albo robić napary z liści laurowych i ją w nich kąpać - podobno pomaga na bóle kości i stawów, a nie jest szkodliwy dla żółwi. Suszone ziele owsa - tak samo. Napar z pokrzyw, albo świeże pokrzywy, macierzanka i majeranek , wiązówka błotna - możesz z tego wszystkiego robić napary i ją w tym kąpać, albo podawać świeże :) Nie wiem czy działa, ale warto próbować.
Dodano 24.04.2012, 19:53:16 pm
A i jeszcze napary z suszonych liści czarnej porzeczki :)
-
Viktoria bardzo dziękuję, wypróbuje to co polecałaś. Nic nie zaszkodzi a może pomoże :)
Dodano 24.04.2012, 20:42:10 pm
a skorupki jaj też mam ale jeszcze nie zdążyłam podać, w końcu Lonia jest u mnie od soboty! a wydaje mi się że jest tu zawsze :)
Dodano 25.04.2012, 17:41:35 pm
A tak dzisiaj przejrzałam z lekka Lonię i zaczynam się wahać czy to na pewno greczynka a nie mauretanka :) Ma niepodzieloną tarczkę i modzele na łapkach ::)
Dodano 26.04.2012, 09:13:51 am
:)
-
Wiesz co - tarczkę niepodzieloną greki też mogą mieć, tak jak modzele.
O łusce na ogonie się nie dowiemy - bo ma urwany.
Mierzy się jeszcze 2 tarczki nad nadogonową- u mauretanów druga jest szersza od drugiej, u greckich odwrotnie. Tyle, że ona jest tak pokrzywiona, że nie wiem, czy to miarodajne będzie.
Zobacz sobie tutaj na rysunku i spróbuj zmierzyć te tarczki:
http://www.terrarium.com.pl/zobacz/testudo-hermanni-zolw-grecki-174.html
-
Ano właśnie, pokrzywiona bida jest. Te tarczki to w sumie takie same są. Trudno, będę żyć w niewiedzy ;)
-
Hmmm...czyli 100% pewności nie ma w żadną stronę. Może jeszcze wet ją obejrzy i coś pomoże.
Wielkiego znaczenia to nie ma - bo jak to mauretanka to podgat. ibero - czyli tak samo zimujący jak grecki. Choć dobrze byłoby dla swojej wiadomości wiedzieć co się w domu ma..:)
-
Zawsze miło znać domowników ;) Zobaczymy w przyszłym tygodniu, najpóźniej w środę wet zajrzy jej pod skorupę :)
-
Byle się tylko nie wystraszyła i za skorupy nie uciekła... ;D
-
Tu są fotki mojego ibero:
http://forum.zolw.info/galeria/moj-kolejny-nowy-zolw/
Może znajdziesz jakieś podobieństwo. :)
-
Na moje bliżej jej do mauretanki..
I jak to ogon urwany?! :-\
-
Według mnie to ibero. :-\
-
Faktycznie nawet ubarwienie ma podobne to żółwia Tomasza.
-
Wczoraj Lonia zaliczyła weta. Przebadana była ze wszystkich stron. Wyszło ,że z nerkami nie ma tragedii gorzej z wątrobą i brakiem wapnia. Dostała leki, ma jeść dużo sepii i zobaczymy. A póki co zażywa kąpieli w Urosanie. :) Zrobiłam wczoraj 260 km ale już wiem co ma Lonia pod skorupą ;)
-
To dobrze, że nie jest z nią najgorzej...:)
A co dostała na wątrobę?
-
Dostała Essentiale Forte, ma to jeść to po szczypcie przez jakieś trzy tygodnie, później mam się z dr. Wilk skontaktować co dalej. No i badania krwi trzeba będzie powtórzyć za jakiś czas. I odrobaczyć bo ma nicienie.
-
Oby jej pomogło..:)
To będzie rasowa wegetarianka z niej - bo wyciąg z soi spożywa... ;D
-
aa wrzucę parę zdjęć gadzinki i ocząt Lońki ;)
-
Ale mają fajnie...:) Pieczarę mają zmyślną..:) Gadzinka jak zwykle ze wspinaczką kombinuje... ;D
A ta stokrotka to Ci żyje na słońcu?
Żółwinka na drugiej fotce wygląda jak pingwin na lodzie...:)
A Lonia oczy śliczne, takie wielgaśne..:)
-
Pięknie mają na wybiegu. A Lonia gwiazda, takich oczu tylko pozazdrościć. :D
Świetny mają korzeń do wspinaczki. Ale czy przypadkiem nie przewracają Ci się na grzbiety?
-
"Czy te oczy mogą kłamać " - Lonia :P :)
Super wybieg a jakie zmagania spinaczkowe ;D
-
Ten korzeń nie jest jeszcze na wybiegu zamontowany ale gadzinka dzisiaj jak biegała po ogródku go zwęszyła i oczywiście musiała przetestować. Muszę tak go ustawić żeby znów prób samobójczych nie zaczęła ;) A stokrotki rosną jakoś ale rano i wieczorem wybieg muszę porządnie wodą zlać. Sucho niesamowicie jest.
-
U nas już dzisiaj wieczorem trochę polało. Ale wszystkie żółwie miały wtedy dach na głową. :D
Pokaż jeszcze parę zdjęć z Twojego wybiegu, daj napaść oczy. :D
A jak tam ta szyjka? Wygoiła się całkowicie?
-
Zagoniłaś wszystkie do szklarenki? Szyja ładnie się goi ale zgrubienie lekkie jeszcze jest. Żałuję,że nie zabrałam jej wczoraj do Bytomia żeby fachowiec to obejrzał. No ale jeszcze będzie okazja. A wybiegiem na razie nie ma co się chwalić, ciągnie się gdzieś to wszystko podejrzanie :)
-
Śliczny wybieg :) bardzo naturalnie sporo słońca i kryjówka rewelacyjny korzeń ach lubię to jak żółwie się wspinają i mają gdzie się schłodzić :D żółwiki w upały , teren na skubanie roślinek :-* - Ale masz tam cudowny teren , piękne fotografie aż miło na nie patrzeć :-* aż widać jakie skarupki zadowolone Bardzo mi się podoba Super Pozdrawiam i Powodzenia życzę w dalszych pomysłach ;)…
-
A gdzie znalazłaś taki piękny korzeń u mnie w lesie to tylko patyczki leżą >:(
-
Świetny żółwik. Bardzo fajny wybieg. I to zdjęcie oka, nie mogę się oderwać od tego zdjęcia. :)
-
Jak tam Lonia? :) Moja żółwica też zjadała Essentiale Forte z bardzo dobrym efektem
Druga żółwica śliczna i ile ma siły :)
-
Lonia ma się świetnie. Apetyt dopisuje , je w sumie wszystko co dostanie , najlepiej jak z ręki, prosto do dzioba :), moczy tyłek w ziołach. Przemierza dzielnie ogród i nawet zaczyna nogi z lekka podnosić. Ma w sobie tyle życia ,że chyba będzie już tylko lepiej. Nawet na noc zostaje na wybiegu czasem! A druga gadzinka, no cóż. To mały energizer ;) Śpi już od końca kwietnia na wybiegu , co jej bardzo służy :) A jak Twoja żółwica? Jadła ten Essentiale i była poprawa? Była też tak wcześniej zmasakrowana? Do dr. Wilk z nią chodziłaś? Rozwiń myśl , bo każda rada jest bardzo ważna! :)
-
No to super że z Lonią coraz lepiej. Taki widok cieszy, co? :) Fajnie, że dostała drugą szansę.
Jadła Essentiale na wątrobę, Milurit na nerki, Urosan też no i napary z innych roślin (te co zamieściłam w spisie). I wydaje mi się że jeszcze inne rzeczy, ale nie pamiętam. Ma ona dnę moczanową, dość mocno rozwiniętą (co Ankan potwierdzi, widziała i dotykała ;) ). Jak ją dostałam (ok roku temu) miała wielkie złogi kwasu moczowego w stawach i pod skórą w innych miejscach ( + kilka ropni pomiędzy tymi złogami kwasu). Essentiale dostawała przez miesiąc chyba, a Milurit przez 3 miesiące. Do dzisiaj kąpie ją w naparach ( mniej więcej co drugi dzień dostaje kąpiel w ciepłym naparze). Złogi kwasu się zmniejszyły, aczkolwiek nadal jest ich bardzo dużo. Ze stawów nieco zeszły, ale pod skórą nadal jest ich cała masa. Wyraźnie sprawiają ból, z którym walcze codziennymi masażami, ciepłymi kąpielami i okładami z kapusty... ;) Nieraz w nocy słyszę że sapie i stęka i wstaje żeby ją troche pomasować, bo wtedy się uspakaja, widocznie przynosi to ulgę.
Hmm co jeszcze... Nie dostaje kiełków, ani młodych roślin, unikam w jej przypadków wszystkim warzywnych smakołyków.
Przy zmianach pogody staje się mniej aktywna, odczuwa większy ból.
Skorupę miała twardą, ale to duży dorosły żółw, z odłowu zapewne, dlatego nie tak łatwo odwapnić jej skorupę.
I tak, jestem w kontakcie z dr Wilk :) Jakbyś ją o starą marginatkę zapytała z dną moczanową to będzie wiedziała o kogo chodzi ;)
-
Lonia też dostała