Forum o żółwiach lądowych - żółw stepowy i grecki, hodowla, terrarium, nasze żółwie
Żółwie lądowe => Nasze żółwie => Żółwie greckie => Wątek zaczęty przez: darcia23 w 13.10.2012, 23:04:51 pm
-
Witam wszystkich użytkowników:) Długo przeglądałam Wasze forum i wreszcie udało mi się zalogować.
Chciałam Wam przedstawić żółwicę Todzię która jest w naszej rodzinie od ok.10lat. Wysyłam parę fotek i mam pytanie odnośnie dzioba,czy powinien być już skorygowany?
-
WITAJ NA FORUM
Śliczny żółwik grecki. Opisz dietę, dodaj zdjęcia terrarium, ogonka, napisz czy żółw był/będzie zimowany. Dziobek do korekty najlepiej u weterynarza od gadów. Na moje oko żółw nie wygląda źle ;)
-
Jan, poważnie twierdzisz że dziób jest do korekty?
Osobiście śmiem twierdzić, że rzadko się widzi tak zadbane greki, aż trudni uwierzyć że "hodowlany", gratuluję :)
-
Bardzo dziękuję za miłe słowa.No właśnie nie wiem co z tym dziobem,proszę o każdą radę,czy ta korekta jest potrzebna?
Co do zdjęć ogonka to zrobię i jutro postaram się wkleić.Terrarium Todzi to od wiosny do jesieni nasz ogród ogrodzony betonowym murem,nie ma miejsca odgrodzonego po którym ma chodzić,ma dostęp do świeżej wody,swoje ulubione kryjówki.Na noc zabieramy ją do drewnianej skrzynki umieszczonej w ganku która jesienią jest znoszona do piwnicy i przygotowywana do zimowania.Co do diety to podaje jej mniszek lekarski,babkę,powój,krwawnik,koniczynę a wszystko to rośnie w naszym ogrodzie więc ma swobodny dostęp do jedzenia.
-
Osobiście uważam, że korekta jest zbędna.
Szczerze, to chętnie bym się dokładniej dopytała jak utrzymać gada w tak dobrej wizualnie formie.
I czy/jak przekłada się to na sferę zdrowia "wewnętrznego" i bezpieczeństwo?
-
Piękna żółwica! :)
Opisz ogólnie warunki, ale widząc tak gładką skorupkę myślę że jest pozytywnie :)
Moim zdaniem korekta dziobka jest na razie nie potrzebna.
P.S Czy mogłabyś wstawić więcej fotek ? :P
Gratuluję i pozdrawiam :)
Dodano 14.10.2012, 09:15:21 am
Bardzo dziękuję za miłe słowa.No właśnie nie wiem co z tym dziobem,proszę o każdą radę,czy ta korekta jest potrzebna?
Co do zdjęć ogonka to zrobię i jutro postaram się wkleić.Terrarium Todzi to od wiosny do jesieni nasz ogród ogrodzony betonowym murem,nie ma miejsca odgrodzonego po którym ma chodzić,ma dostęp do świeżej wody,swoje ulubione kryjówki.Na noc zabieramy ją do drewnianej skrzynki umieszczonej w ganku która jesienią jest znoszona do piwnicy i przygotowywana do zimowania.Co do diety to podaje jej mniszek lekarski,babkę,powój,krwawnik,koniczynę a wszystko to rośnie w naszym ogrodzie więc ma swobodny dostęp do jedzenia.
Ups.. :-[ Przepraszam nie doczytałam :-[ ;)
-
Dziobek można spróbować pilniczkiem skorygować, ale nie musisz, zwłaszcza jeśli żółwiowi nie przeszkadza to w jedzeniu to nie ma sensu go stresować. Żółw jest piękny, widać że sie ma dobrze :)
-
Świetny żółwik ;) Jak można to i fotki wybiegu bym poprosił ;)
-
dziobek jest moim zdaniem "na granicy" ;)
musisz umożliwić jego ścieranie np. dając jedzenie na kamienie lub dając mu kostkę sepii do terrarium (jeśli nie będzie jadła jej za dużo)
-
Piękny gadziorek, aż miło sie zdjecia ogląda. I ma taką gladziutką skorupkę :)
-
Dziobek do korekty najlepiej u weterynarza od gadów. Na moje oko żółw nie wygląda źle ;)
Jan BZ już kilka razy zwracałem Ci uwagę, abyś nie pisał czegoś, co do czego nie masz prawie 100% pewności! >:(
Niepotrzebnie wprowadzasz innych użytkowników w błąd.Nie chcę się wymądrzać, ale niektóre tematy powinni poruszać tylko doświadczeni hodowcy.
:( :( :(
-
Ponownie dziękuję – nie spodziewałam się, że nasza Todzia wzbudzi takie zainteresowanie. Z racji tego, że nie jestem doświadczonym hodowcą, każda uwaga jest dla mnie cenna. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Dzisiejsza pogoda, nie sprzyja fotografowaniu – zresztą Todzia śpi i nie ma zamiaru pozować do zdjęć :) Zrobiłam kilka fotek terenu, gdzie zwykle przebywa – jej ulubione miejsca i kryjówki. Na jednej z fotografii Todzia ma towarzystwo – to nasza druga gwiazda ;) . Taka mała ciekawostka – osobiście uważam, że owczarki podhalańskie są najlepszymi opiekunami – ten ze zdjęcia jest już trzecim owczarkiem, którego mamy. Nigdy nie było problemu z zaakceptowaniem – oczywiście w młodości pilnowaliśmy szczeniaka, by przypadkiem nie zrobił krzywdy Todzi, ale było i jest to zbyteczne. Wręcz przeciwnie – nasza Niunia pilnuje posesji i żółwicy przed zagrożeniami z zewnątrz.
Co do zdrowia to nigdy (i tu odpukać :))nie chorowała,skorupa nigdy nie była niczym natłuszczana,chcemy aby miała jak najlepsze warunki zblizone do naturalnych. Temat dziobka zostawię do wiosny i wtedy zobaczymy jak będzie, wkleję zdjęcia i wtedy ocenicie. Na sepie teraz jest już za późno bo Todziunia już nie je, zażywa kąpieli i od listopada pójdzie sobie smacznie spać. Ale wiosną kupie i zobaczymy jakie będzie jej zainteresowanie :) Obiecane zdjęcie ogonka wkleję jak tylko wyjdzie słonko i wypuszczę ją na ogródek bo nie chce jej teraz rozbudzać.
A oto zdjęcia wybiegu :)
-
Przepiękny żółwik! Jest tak ładnie wysklepiony, że aż ciężko uwierzyć, że nie jest z odłowu :laugh: gratuluję! Napatrzeć się nie mogę ;D
Mnie też się wydaje, że dziobek można na razie zostawić taki, jaki jest. Można zapytać, od ilu lat Todzia zimuje? Bo nie wygląda, jakby w tym roku czekał ją "pierwszy raz" :)
-
Wcześniej pisałam,ze żółwica jest z nami od ok 10 lat ale dwa lata mi gdzieś umknęły,mamy ją od 2000 roku i od samego początku zimuje :)
-
Ma gdzie pobiegać :)
-
Wzorowy właściciel Todzi :)
-
Napisz coś więcej o Todzi. Jak przygotowujesz ją do zimowania. Jak długo śpi i gdzie. Czy ma terrarium czy prosto na wybieg wraca po zimowaniu.
Sądząc po wyglądzie gadziny masz duże doświadczenie w takich tematach :) A dziobek ma cudny, gdzie jej tam korekta potrzebna! Sama sobie skoryguje na wiosnę ;)
-
Żółwik jest u nas od 12 lat i od początku w takich warunkach jakie opisałam więc myślę, że to wpływa na jego wygląd i dobre samopoczucie :) Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma możliwość aby wypuścić go na ogródek i nie wyznaczać granic po których ma się poruszać. Nie posiadam terrarium domowego z żarówkami, myślę, że to naturalne słońce bardzo dobrze działa na jej skorupkę :)
Na życzenie Jana BZ wstawiam fotki ogonka i mam już teraz problem czy to samica czy samiec? Proszę o pomoc fachowym okiem. Nigdy nie obracałam jej na plecki bo nie miała takiej potrzeby a tu proszę - ogonek wygina na bok, zdjęcia na których ją trzymam - ogonek układa inaczej. Dla mnie nie ma to znaczenia czy to ona czy on, ważne że jest zdrowa i ma się dobrze ale chciałabym wiedzieć jakiej jest płci?
Oto fotki (dwie jeszcze z wybiegu), jak sądzicie?
Dodano 14.10.2012, 17:16:50 pm
umknęło mi a tutaj widać ogonek prosty :)
-
Po porównaniu z moimi grekami stwierdzam, że to ONA. :)
Bardzo ładny żółw!
-
Śliczny :D
-
Wcześniej pisałam,ze żółwica jest z nami od ok 10 lat ale dwa lata mi gdzieś umknęły,mamy ją od 2000 roku i od samego początku zimuje
Ani mi w głowie twierdzić, że naprawdę jest z odłowu! Trafiła na bardzo odpowiedzialnego właściciela :D
edycja: poprawiono cytowanie
-
Napisz coś więcej o Todzi. Jak przygotowujesz ją do zimowania. Jak długo śpi i gdzie. Czy ma terrarium czy prosto na wybieg wraca po zimowaniu.
Sądząc po wyglądzie gadziny masz duże doświadczenie w takich tematach :) A dziobek ma cudny, gdzie jej tam korekta potrzebna! Sama sobie skoryguje na wiosnę ;)
Co do zimowania to wygląda u mnie to tak: w połowie października Todzia robi się już senna i przestaje jeść ale nadal po nocy wynoszę ją ze jej skrzyneczki na ogródek, robię jej kąpiele w misce na dworze ale tylko w piękne słoneczne dni. Wody używam z kranu o temperaturze ok 30 stopni ale nie trzymam jej tam dłużej niż kilka minut. Wolę wykapać ją częściej jeśli jest pogada bo wierci się strasznie a jeśli ma się opróżnić to zawsze robi to od razu po włożeniu do miski. Dostęp do świeżej wody ma codziennie. Pogoda jest najlepszym wyznacznikiem do określenia terminu zimowania. W pierwszym tygodniu listopada wyporządzam skrzyneczkę po lecie na zimę i znoszę ją do piwnicy. Nie ma problemu z zasypaniem, zakopuję się i śpi. Obok skrzynki umieszczam miskę z wodą aby była wilgotność odpowiednia choć piwnice mamy i tak wilgotne. Kontroluje Todzię raz w tygodniu, dolewam wody do miski. Do skrzynki wsypuję ziemię, taką kupną, wsypuje kamyczki (gruby żwir),mieszam razem i daję na spód. Kolejna warstwa to liście z brzozy, sianko i kupuje suszony pokarm dla żółwi lub staram się wcześniej uzbierać i przygotować „zapasy” dla Todzii w postaci suszonych liści mniszka lekarskiego i babki lancetowatej, itp. Czasem też kupuję - HERBAL PETS KARMA ZIOŁOWA STANDARD, który ma podobny skład - suszony liść mniszka lekarskiego i babki lancetowatej, liść brzozy i pokrzywy, trawa, ziele lucerny, kwiat malwy i nagietka lekarskiego).Garść tej karmy mieszam z siankiem - to na wypadek gdyby się coś wydarzyło i nagle by się obudziła i chciało coś zjeść, lecz przez te 12 lat nie miałam takiego przypadku.
Na wiosnę a to zależy od pogody( kwiecień) kiedy robi się już ciepło skrzynkę wynoszę na ogródek i promienie słoneczne budzą Todziulkę. Gdy się rozbudzi, tak, że otwiera oczka wyjmuje ją na trawkę i zostawiam. Nie kąpie jej od razu, oswaja się po zimie, budzi w pełni i jeśli jest piękny słoneczny dzień i wiem, że pogoda będzie już coraz ładniejsza to robię jej kąpiel, taką samą jak opisywałam przed zimą. I tak przez 12 lat radzimy sobie – całą wiosnę, lato, jesień w dzień przebywa na ogródku chyba, że bardzo pada to siedzi w swojej szyneczce w ganku w której śpi nocą w okresie aktywnym.
Mam pytanie do osób które zimują żółwie tak jak ja. Co dajecie do skrzynek swoim pupilkom? Mam dużo liści z winogronu i nie wiem czy się nadają, oczywiście suszone? Na razie tak jak pisałam powyżej daje liście brzozy ale czy można jeszcze jakieś inne?
-
Jeśli chodzi o liście drzew to nadają się: klon, buk, leszczyna, lipa, morwa no i brzoza o której wspomniałaś. Liście winogron też są ok. Moje dość chętnie je zjadają.
Ja do zimownika daje ziemie i suszone liście na górę
-
To bardzo się cieszę bo mam liści z winogronu bardzo dużo. W sklepie spotkałam coś takiego jak chipsy kokosowe i włókno kokosowe,czy warto kupić coś takiego do zimownika? jest tam napisane,że podłoże do terrarium m.in dla żółwi lądowych.
-
Włókno kokosowe nadaje się do wilgotnych terrariów, przy wilgotności w jakiej trzyma się ż. greckie zacznie strasznie pylić. Zwykła ziemia jest jak najbardziej ok :) Można dodać do niej jeszcze gliny i takie podłoże jest zdecydowanie najlepsze :)
-
Viktoria dziękuje za rady i szybkie odpowiedzi na moje pytania :)
-
Świetnie Ci się gadzina do snu szykuje, pod wrażeniem jestem :) Ja w zimowniku miałam tylko ziemię i parę liści.
-
Dzięki an_na,jak tylko wyporządzę po lecie zimownik to dodam fotki :)
-
Piękny żółw,jak malowany!Równiusieńka,gładziutka,po prostu super!Super,że dajesz sobie rade z zimowaniem.Czekam również na fotki z zimownika.A wybieg masz ogrodzony?
-
jak miło słyszeć takie pozytywne opinie :) troszkę wyżej pisałam,że Todzia nie ma odgrodzonego wybiegu,porusza się po całym ogródku który ogrodzony jest betonowym murem,widać to powyżej na zdjęciach.Dla niej to raj ale dla nas czasem poważne wyzwanie bo gdy zakopie się w jakiejś kryjówce to ciężko ją odnaleźć ale mój maż jest w tym mistrzem,jakby wyczuwał gdzie ona jest (rozumieją się bez słów :laugh:). Zdarzało się i tak,że szukaliśmy jej do nocy a spryciula tak się ukryła,że musiała spać pod chmurką - tak bywa latem,gdy są upalne dni,wtedy jest bardzo aktywna,ciekawska i ruchliwa :)
-
Nie doczytałam,przepraszam ;)
Ja bym się bała trochę tak puścić żółwia samopas,ale jak widać ,przez lata jakoś to zdaje egzamin
-
Ale w zasadzie to po co latem zabierasz żółwia do domu? Niech sobie śpi w ogrodzie.
-
Piękna ta Wasza Todzia...:) Aż miło popatrzeć na takiego zadbanego żółwika..:)
-
Ale w zasadzie to po co latem zabierasz żółwia do domu? Niech sobie śpi w ogrodzie.
W zasadzie mogła by zostawać w ogródku ale ja jakoś wolę zlokalizować ją na noc,obejrzeć po całym dniu,czy nic jej się nie stało i śpię spokojniej wiedząc, że jest w domu :)
Dodano 15.10.2012, 09:44:09 am
Nie doczytałam,przepraszam ;)
Ja bym się bała trochę tak puścić żółwia samopas,ale jak widać ,przez lata jakoś to zdaje egzamin
Nie ma się czego bać :) jeśli ma się dobrze ogrodzony plac z każdej strony żółwik nie ma szansy na ucieczkę (uzależnionego to jest również od wielkości gadziny,bo takie małe szkrabiki to wcisną się pewnie wszędzie :D), jedynym zagrożeniem może być jakieś wielkie,drapieżne ptaszysko, myślicie, że było by w stanie porwać żółwia?u mnie właśnie takie latają ale raczej zimą, polują na małe ptaszki które przylatują do karmnika.
-
Piekna gadzina. Wyglada perfekcyjnie. Gratuluje
-
Małego może drapieżny ptak porwać a większego zadziobać - żółw jest łatwym pokarmem..:(
Zobacz np. tutaj - historia z krukiem: http://forum.zolw.info/historie-adoptowanych-zolwi/adoptowany-zolwik-stepowy-emil-w-nowym-domku/30/
Takim samym zagrożeniem jest np. sroka.
-
Bardzo smutna historia,straszne :( a wczoraj widziałam przez okno srokę na moim placu jak coś rozdzióbywała na trawie.To mam teraz powód do zmartwień :(
-
Rzeczywiście dużym zagrożeniem są ptaki,koty.Mimo,że masz dobrze ogrodzoną działkę,nie jest powiedziane,że jednak jest bezpieczny.Można samemu zrobić mu krzywdę,nie zauważając go.Nie myśl proszę,że ja się czepiam,absolutnie.To tylko taka moja mała uwaga.
Fakt, żółw piekny :)
-
Koty nie mają szans, bo nasz piesio nie wpuści żadnego na plac :D jedynie to te ptaszyska... Sami też mu nie zrobimy krzywdy,znamy go 12 lat i wiemy jakimi ścieżkami chodzi, ale w życiu bywa różnie i nie twierdze, że nic jej się nie może stać :) na wiosnę pomyślimy o ogrodzonym wybiegu, ale na samą myśl robi mi się smutno,nie chcę jej ograniczać.Mam całą zimę, rozmyślę za i przeciw i zobaczymy :)
-
Tak mnie zastanawia ,że aż muszę zapytać ;) skąd miałaś taką wiedzę o żółwiach i to od 12 lat? Zwykle gady siedzą na podłodze i wcinają kocią karmę a Ty to taka perełka w sumie jesteś ;) I jeszcze to zimowanie ::)
-
Darcia - możesz przemyśleć jeszcze inne opcje - np. puszczanie odgłosów ptaków drapieżnych. Sprawdzał się też "odstraszacz" w postaci wypchanego ptaka drapieżnego. Tylko "oryginalnego" to ciężko będzie zdobyć - może jakaś atrapa + te odgłosy.
-
Tylko, że odgłosy ptaków drapieżnych odstraszą wróble, sikorki i inne pomniejsze ptactwo. Większe nie zwróci na to uwagi. Nie wiem czy jest jakaś metoda na duże ptaki. To są inteligentne bestie i chyba tylko solidna siatka jest w stanie je zatrzymać.
-
Może i masz rację. Nigdy tego nie testowałam. Pamiętam tylko, że Edyta pisała w swoim wątku, że miała kiedyś w ogrodzie wypchanego ptaka drapieżnego i puszczała odgłosy drapieżników i jakiś nic jej nie przylatywało do ogrodu. A jak truchełko ptaszydła się spsuło to kruki zaczęły harcować.
A fakt to, że takie sroki czy kruki to sprytne ptaszydła i mało co na nie działa - nawet huk tylko na krótko powoduje, że odlatują...ale i tak potem wracają. Widziałam kiedyś jak sroka goniła całkiem sporego kota, bo całej drodze go pędziła. Zbliżył się biedak za blisko do drzewa gdzie miała gniazdo.
-
W moich stronach kruk i wron się nie muszę obawiać ;) Mam tylko nadzieje że bażanty są miłymi ptaszkami ;p
-
Wg mnie ptaki drapieżne są dużym zagrożeniem... w miastach kawki, sroki, a na wsiach np myszłowy, zwłaszcza jesienią kiedy myszy z pól szukają jedzenia w gospodarstwach domowych. U mojego taty w tym roku ( ma dom na wsi) widziałam mase ptaków krążących nisko nad ogrodami, przychodziły nawet węże, w każdym razie nie trudno wypatrzeć takie nieporadne zwierzątko jak żółw - na pewno to łatwy łup dla takiego ptaka. Skoro potrafi zauważyć małą, szybką myszkę, to powolny, większy żółw jest jeszcze bardziej widoczny...
-
Tak mnie zastanawia ,że aż muszę zapytać ;) skąd miałaś taką wiedzę o żółwiach i to od 12 lat? Zwykle gady siedzą na podłodze i wcinają kocią karmę a Ty to taka perełka w sumie jesteś ;) I jeszcze to zimowanie ::)
No z tą perełką to nie przesadzajmy :laugh: co do wiedzy to poczytałam trochę na stronach internetowych i korzystam z książki R. Praschag pt. „Żółwie lądowe” (dla zainteresowanych posiadam tą książkę). Chcieliśmy, żeby Todzia miała warunki jak najbardziej zbliżone do naturalnych, dlatego zdecydowaliśmy się od wiosny do jesieni trzymać ją na wolnym wybiegu, raczej nie miało by to sensu mając ogród aby żółwica siedziała w terrarium. Pisałam już i chyba się powtarzam :), że pogoda jest wspaniałym wyznacznikiem potrzeb żółwia, np. gdy w lato trafi się jakiś brzydki dzień, pada, ona to wyczuwa moim zdaniem bo jest tak zakopana w swojej skrzyneczce, że nie śmiem jej wyciągać. Nie zmuszam jej do niczego, jeśli chce to śpi, jeśli chce to je, taka samowolka troszkę :) (no chyba, że jest coś co mnie niepokoi to wtedy interweniuję). Albo dzisiaj był ładny dzień, słonko świeciło ale jej już nie w głowie buszowanie tylko zakopywanie (foto) i stąd wiem, że zbliża się jej pora, promienie słoneczne są już coraz słabsze i gadzina wyczuwa, że idzie zima i szykuję się do snu. Robi się taka ospała i zazwyczaj przesiaduje w jednym miejscu gdy ja wynoszę na powietrze lub zakopuje się w ulubionych miejscach i śpi. Z reguły dzieje się tak od połowy października ale ja ją staram się przetrzymać i usypiam w pierwszym tygodniu listopada (warunkiem jest też pogoda w danym roku bo zdarza się przecież, że i w październiku zaczyna sypać śnieg). Co do rozbudzania na wiosnę to pisałam już powyżej w wątku o zimowaniu. I tak to się u mnie kręci, nic skomplikowanego ;)
-
Fajny opis jak przygotować żółwia do zimowania w naturalny sposób..:) Mam nadzieję, że zachęci osoby które się obawiają..:)
-
Ja zachęcam wszystkich którzy mają obawy bo u mnie przez lata takie zimowanie się sprawdza :)
-
gratuluje,przepiekna gadzina :)
-
Dzisiaj zaczytałam się na forum na temat żywienia i mam pytanie czy żółw grecki może jeść liście chrzanu, mięte, melisę ,oregano,petunie,pelargonie,liście i kwiaty bzu? jedni twierdzą,że tak,inni piszą, że nie. Napiszcie proszę,czy podajcie swoim żółwikom?
-
Wszystkie