Aktualności: Witamy na forum o żółwiach lądowych! forum.zolw.info

  • 17.12.2017, 01:21:51 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Zuzia  (Przeczytany 7626 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Regis

  • Żółw grecki (Testudo hermanni)
  • **
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 1
  • Posiad. gat: 2xGeochelone Pardalis (żółw lamparci)
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #15 dnia: 10.01.2015, 18:48:24 pm »
Ja kupiłem lamparciego jako stepowego bo kierowniczka sklepu się nie znała :P dobrze, że dobry cites dostałem. Dla większości sklepów zoologicznych żółw to żółw.

Offline Viktoria

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw żabuti (Geochelone denticulata)
  • **
  • Wiadomości: 5002
  • Reputacja: 69
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #16 dnia: 13.01.2015, 13:15:40 pm »
Przykre jest przy tym to że wiele osób uznaje sprzedawców w sklepach zoologicznych za autorytety, a niestety w przeciętnym zoologu sprzedawcy nie mają zielonego pojęcia o zwierzętach i produktach.. :/

Offline Anna1983

  • Żółw grecki (Testudo hermanni)
  • **
  • Wiadomości: 93
  • Reputacja: 1
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #17 dnia: 13.01.2015, 13:47:19 pm »
Jak się miewa Zuzia i prace nad jej lokum? Czy przy zakupie wydano Ci dokumenty, ciekawa jestem co tam stoi napisane?!

Offline ewaewa172

  • Żółw stepowy (Testudo horsfieldi)
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #18 dnia: 15.01.2015, 18:10:32 pm »
Jeśli chodzi o lokum dla Zuzi to trwa jego organizowanie .Najprawdopodobniej będzie ono z płyt meblowych .Jednak nie wiem jakie powinna mieć podłoże.Bo gdzieś przeczytałam że dla pustynnych powinien być piasek.Więc nie wiem czy powinna mieć piasek czy glebę albo coś innego?
Pytaliście mnie o dokumenty a więc nie otrzymałam żadnych dokumentów.Nawet nie wiedziałam że są wymagane.Przy zakupie jej nic w zoologu nam nie dano.Dali nam ją w tekturowym pudełku jak się daje np chomika i pani nic nawet nie wspomniała o dokumentach.
Mam jeszcze pytanie bo nie wiem w jakich proporcjach powinnam dawać jej jeść.Nie chcę dać jej za mało albo ją przekarmiać.Czy taki talerzyk np rukoli powinnam jej dawać raz dziennie albo dwa razy dziennie .A jeżeli jest to za dużo to o ile mniej powinnam jej dawać.




Oprócz rukoli je taką mieszankę bo w zimę jest trochę mały wybór

A do tej pory miała takie lokum wiem że za małe ale niedługo będzie miała nowe to było tylko tymczasowe .Miała trociny dlatego bo w sklepie zoologicznym też była  w trocinach i tam mi polecili trociny .A teraz nie wiem czy powinna mieć glebę czy piasek ?Albo inne podłoże ?



miseczkę z wodą też ma ale akurat na zdjęciu jej nie ma .Zauważyłam też jak Zuzia pije wodę z miseczki więc chyba już się nauczyła z niej korzystać.

W lato będę miała możliwość zrobienia wybiegu zewnętrznego i w wiosnę prawdopodobnie też .Będą też możliwe częste spacery na łąki gdy zrobi się  ciepło oczywiście pod nadzorem .Często będę mogła ją zabierać na spacer bo i tak wychodzę z psem.Pies jest na smyczy więc żadnej krzywdy Zuzi nie zrobi .A jeśli wyjdziemy w dwie osoby to Zuzia będzie miała pełną kontrolę.
Mam jeszcze pytanie czy fiołek afrykański (doniczkowy) jest trujący dla żółwi lądowych ?

Offline doru

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1133
  • Reputacja: 31
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #19 dnia: 15.01.2015, 19:44:20 pm »
Myślę, że najlepszym podłożem będzie gleba piaszczysto-gliniasta, jako że nie ma śniegu i mrozów ziemię można wykopać "z natury", albo sporządzić mieszankę z ziemi, gliny wędkarskiej wiążącej i piasku. W warunkach "domowych" piasek jest niebezpieczny, bo zjedzony może prowadzić do zaczopowania się układu pokarmowego.

Czy masz dowód zakupu w formie chociażby paragonu? Jeśli tak, to udaj się do sklepu i zażądaj dokumentu żółwia. Masz obowiązek zarejestrowania go w przeciągu 14 dni od zakupu, a do tego jest potrzebny dokument potwierdzający legalne pochodzenie. Sklep nie wydając tego dokumentu sprzedał żółwia nielegalnie, tak samo jak Ty nielegalnie go zakupiłaś. "nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem"...

Co do fiołka afrykańskiego - jeśli chodzi Ci o tą roślinkę: http://www.thetortoisetable.org.uk/site/plants_19.asp?st=true&mode=main&catID=396 to nie jest trująca. Tylko po co ją podawać? Parę razy zostało wspomniane, że jest to gatunek głównie TRAWOŻERNY, a zimą powinien jeść susz - głównie siano, z dodatkiem suszu z roślin łąkowych. W sklepach zoologicznych siano zawsze znajdziesz, bo gryzoniom też się daje. Tak samo susze z roślin polnych - mniszek, pokrzywa, babka... A jak nie ma w sklepie to przez internet można zamówić.

Musisz zrozumieć, że jeśli masz pod opieką żywe stworzenie, to masz obowiązek zapewnić mu odpowiednie warunki, także żywieniowe. Pewnie że wygodnie jest iść do marketu i kupić paczkę rukoli czy dać kwiatka z parapetu. Ale to nie Tobie ma być wygodnie, to Ty musisz dostosować się do wymagań gatunku, którym zdecydowałaś się opiekować.


Offline Viktoria

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw żabuti (Geochelone denticulata)
  • **
  • Wiadomości: 5002
  • Reputacja: 69
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #20 dnia: 15.01.2015, 19:54:46 pm »
Wałkujemy i wałkujemy o diecie....
Przepraszam z góry ale przykro widzieć ten gatunek w misce z trocinami.. dobrze że szukasz informacji, ale są rzeczy które można zmienić w 30min, chociażby kupić ziemie i wywalić trociny...  czy ona ma w ogóle jakieś źródło ogrzewania?
 

Dodano 15.01.2015, 19:58:16 pm
dodam jeszcze że ludzie latami marzą o takim gatunku a nie decydują się na niego bo nie są w stanie zapewnić mu godnych warunków... postaraj się ( i to szybko) lub zastanów się czy chcesz się w ogóle starać..
« Ostatnia zmiana: 15.01.2015, 19:58:16 pm wysłana przez Viktoria »

Offline ewaewa172

  • Żółw stepowy (Testudo horsfieldi)
  • *
  • Wiadomości: 8
  • Reputacja: 0
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #21 dnia: 16.01.2015, 09:15:07 am »
Tak mam paragon i jak najszybciej postaram się załatwić sprawę z rejestracją
W przeciągu tygodnia zorganizuje dla niej nowe lokum a może nawet dziś pozbędę się już trocin
Mam żółwia od świąt więc trudno było w jednej chwili wszystko zorganizować tym bardziej że w święta i Nowy rok wszystko było nieczynne .W sklepie mi powiedzieli że może być w trocinach więc skąd mogłam wiedzieć ale za kilka dni już szukałam informacji o żółwiu aby się więcej dowiedzieć .Dlatego dziękuje za wszystkie porady i na pewno mam zamiar z nich skorzystać .Nie jest mi wygodniej kupić rukolę i spokój po prostu ona chętniej je zielone niż suszone ale postaram się jej dawać więcej suszonego i siano .Jak położę jej rukolę to w jednej chwili wszystko znika a suszone je tylko trochę nawet jak jej zamaczam w wodzie żeby było świeże .Może jak odstawię zielone to chętniej zje siano lub suszone trawy i wiem co to odpowiedzialność za zwierze bo Zuzia nie jest moim jedynym zwierzakiem w domu ale jedynym żółwiem i pierwszym.Dlatego wiem że na żółwiach się nie znam i po to założyłam ten wątek aby jak najwięcej się dowiedzieć i stworzyć jej (może nie najlepsze) ale dobre warunki .
Dziękuje za wszystkie rady i dla niektórych wiadomości którzy pytali więc nie nie jestem nastolatką (jestem już dorosła ) i może za kilka lat będę zmieniać miejsce zamieszkania i wtedy też Zuzia będzie większa i może będę miała dla niej większe pomieszczenie np pół pokoju ale na razie chyba aż tak ogromnego obszaru jeszcze nie wymaga
« Ostatnia zmiana: 16.01.2015, 09:22:40 am wysłana przez ewaewa172 »

Offline doru

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1133
  • Reputacja: 31
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #22 dnia: 16.01.2015, 09:31:41 am »
Wiadomo, że nie wszystko da się zrobić natychmiast, ale jak Viktoria napisała
są rzeczy które można zmienić w 30min, chociażby kupić ziemie i wywalić trociny... 

Mamy 16. stycznia, sklepy otwarte w normalnym trybie od 2 tygodni. Worek najtańszej nienawożonej ziemi kosztuje kilka złotych. A do terrarium jeszcze daleko, skoro piszesz że
Najprawdopodobniej będzie ono z płyt meblowych .
to znaczy że budowa jeszcze nie ruszyła.

Do suszu żółwia nie raz trzeba zmusić głodówką, czyli kategorycznie odstawić świeże i podawać sam susz - moja przekonała się właśnie w ten sposób, zgłodniała - to zjadła. Nawet jak żółw tydzień nic nie zje to nic mu się nie stanie. Ze zwierzęciem jest jak z dzieckiem - trzeba być konsekwentnym i nie dać sobie "wejść na głowę".

Ponawiam pytanie Viktorii - czy Zuzia ma żarówkę grzewczą? A od siebie dodam - czy ma źródło promieni UVB?

Offline ankan

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw pustynny (Geochelone sulcata)
  • ***
  • Wiadomości: 9194
  • Reputacja: 169
  • Posiad. gat: Żółw lamparci (Geochelone pardalis)x3
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #23 dnia: 16.01.2015, 10:23:12 am »
Normalne, że żółw woli świeże niż suszone.
Możesz mu to pomieszać - do suszu dać wilgotną rukolę czy roszponkę i zostawić w pojemniku (zamkniętym, np. takim do żywności) na noc. Susz naciąga od mokrego i jest chętniej zjadany. Jako "mokry wsad" możesz też wykorzystać tego fiołka, dobre są sukulenty np. opuncja, aloes, agawa. W domu też można coś wyhodować - np. rzeżuchę, kiełki rzodkiewki. W ostateczności pokropić suszki wodą i zamknąć w pojemniku na noc.
Siana dla królików to raczej nie zje - to sztywne i twarde badyle. Nawet po pocięciu na kawałki się toto do jedzenia nie nadaje. Ale pogoda tak ładna, ze może gdzieś uda Ci się dorwać trawę na zewnątrz. Jak nie to pooglądaj sianka w mniejszych, nieprasowanych paczkach - do jedzenia nadaje się takie, które jest miękkie i w kolorze zielonym.

Co do ilości jedzenia - to musisz poeksperymentować. Żółwia karmi się 1x/dziennie, rano. Porcja powinna być w całości do końca dnia zjedzona. Jeśli coś zostaje należy ją zmniejszyć. Jeśli żółw zje wszystko zaraz jak dostanie na jedno posiedzenie - to zwiększyć.

Ja nie jestem zwolennikiem głodzenia żółwia, którego ma się od niedawna. Jak nie je - to nie wiadomo gdzie przyczyna tkwi - czy mu nie smakuje czy też coś mu dolega.

Póki terro nie zrobisz - to choć wywal te trociny i daj 5 litrów najtańszej ziemi do kwiatów. Wstaw mu też jakieś naczynie z wodą, żeby się mógł napić. I koniecznie zakup żarówki - grzewczą i UVB jeśli jeszcze nie masz. Daj choć jakiś karton czy pudełko plastikowe z otworem, żeby miał kryjówkę. Na takim pustkowiu jak ma teraz naprawdę niedobrze się czuje.
« Ostatnia zmiana: 16.01.2015, 10:29:35 am wysłana przez ankan »
CHCESZ ODDAĆ LUB ADOPTOWAĆ ŻÓŁWIA KLIKNIJ TUTAJ

Offline doru

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1133
  • Reputacja: 31
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #24 dnia: 16.01.2015, 10:30:57 am »
Jeśli zjada świeże to ja bym się nie bała trochę przegłodzić - bo to znaczy że po prostu strzela focha i nie chce suszu ;)

Siano typowo ściółkowe faktycznie się nie nadaje, ale są też typowo karmowe, chociażby Zuzali - wizualnie ładnie się prezentują, "pomacać" nie miałam okazji ale raczej będzie ok.

Offline Viktoria

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw żabuti (Geochelone denticulata)
  • **
  • Wiadomości: 5002
  • Reputacja: 69
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #25 dnia: 16.01.2015, 10:40:07 am »
Nie wiem jak w innych częściach Polski, ale na Śląsku jest zielono... spokojnie można wykarmić żółwia ( zwłaszcza tak małego) zielskiem z dworu

Offline ankan

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw pustynny (Geochelone sulcata)
  • ***
  • Wiadomości: 9194
  • Reputacja: 169
  • Posiad. gat: Żółw lamparci (Geochelone pardalis)x3
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #26 dnia: 16.01.2015, 10:44:13 am »
Właśnie trzeba pomacać, bo kolor jest ok, ale siano okazuje się sztywne. Można takie pociąć na sieczkę - ale to się co najwyżej jako domieszka do karmy nadaje i to dla dużych żółwi, a nie dla malucha.
W sumie to dla niego to możesz trawę wyhodować w domu - bierzesz duże, plastikowe podstawki pod kwiaty, albo jakieś tacki - dajesz na to ligninę, moczysz porządnie i siejesz trawę. Następnie codziennie trzeba ją spryskiwać, aż wykiełkuje, a potem podlewać. W ok. 10 dni będzie do ścięcia. Ja przez 3 zimy dla małych żółwi tak produkowałam trawę.

Ja może mam miękkie serce... :P - ale zawsze się starałam kombinować tak długo aż udało się skomponować mieszankę, którą gad zjadał. Z jednymi szło łatwiej, inne przez dość długi czas potrafiły wybierać ulubione kąski z miski..:)

Niektórych rodzajów pokarmu żółwie nie ruszyły nigdy - np. lamparcie nigdy nie zjadły płatków róży ani kupnych karm suszonych - ani Agrobsa ani Zuzali ani Herbal Pets'a. Próbowałam i pojedyncze gat. roślin i zestawy a nawet kwiaty - np. suszonego nagietka. Nawet nie chciały powąchać tego. Podobnie z Agrobsem - nie chciały ani suchego skubać ani jeść tego po namoczeniu.

CHCESZ ODDAĆ LUB ADOPTOWAĆ ŻÓŁWIA KLIKNIJ TUTAJ

Offline doru

  • Żółw lamparci (Geochelone pardalis)
  • ***
  • Wiadomości: 1133
  • Reputacja: 31
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #27 dnia: 16.01.2015, 11:13:34 am »
Ankan, ja zostałam w domu uznana za wredną sadystkę, bo żółwia głodzę ;) ale doszłam do wniosku że młoda głupia nie jest i sama z siebie się nie zagłodzi - koło tygodnia nie zjadła nic, a teraz słyszę chrupanie w terra :)

Rzeszów też zielony, parę innych miejsc w Polsce również więc myślę że wszędzie chociaż trawy się da narwać.

Offline Viktoria

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw żabuti (Geochelone denticulata)
  • **
  • Wiadomości: 5002
  • Reputacja: 69
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #28 dnia: 16.01.2015, 11:48:15 am »
Oj Ankan rozpieszczasz je :P ja dopiero po kilku dniach głodu się lituje na jakieś smaczniejsze kąski na zachętę :P

Offline Regis

  • Żółw grecki (Testudo hermanni)
  • **
  • Wiadomości: 92
  • Reputacja: 1
  • Posiad. gat: 2xGeochelone Pardalis (żółw lamparci)
Odp: Zuzia
« Odpowiedź #29 dnia: 16.01.2015, 16:31:24 pm »
Niektórzy z Was troszeczkę przesadzają, "ewaewa" wszak nie znęca się świadomie nad gadem a błedy hodowlane większość z użytkowników (przynajmniej ja się do tego przyznam) również popełniała.

Zuzia jest przepięknym żółwiem, jednym z ładniejszych jakie tu widziałem.

Z tego co zrozumiałem jest ona niespodzianką i to dużą, bo przecież pierwotnie miała być o wiele mniejszym stepowym. Faktem jest że powinnaś troszkę więcej o tych stworzeniach poczytać bo wynika że sama tego żółwia wybierałaś (czy nie? bo nie jest to do końca jasne dla mnie, niespodziewany prezent ale wynika że byłaś przy zakupie).

Dużo widzę tu opinii, że gatunek ciężki w hodowli, że mało kto daje sobie radę. Prawda jest taka, że KAŻDY gatunek żółwia lądowego jest trudny w hodowli, moim skromnym zdaniem żółwie zimujące(jak stepowy na przykład) są nawet cięższe właśnie z powodu zimowania i całego rytuału z nim związanego.

Gatunki afrykańskie (w polskich warunkach hodowlanych to głównie lamparty) nie zimują ( Zuzia również, przypuszczam że o tym wiesz). Z kolei wymagają więcej przestrzeni co również jest utrudnieniem.

Co do diety i sposobów na przekonanie do suszu. Czy oddałaś może kupę Zuzi do badania na pasożyty? Jeśli ma jakieś robale lub inne paskudztwo to lepiej jej nie głodować, w przypadku braku takich lokatorów głodówka niczego złego nie zrobi.
Poza tym sądząc po wyglądzie skorupki żółw nie dość że nie miał najlepszych warunków to jeszcze mógł mieć spieprzoną dietę, do której się przyzwyczaił, wiem bo sam miałem początkowe trudności z przekonaniem mojej żółwicy to prozdrowotnej diety, a pani ze sklepu dokładnie mi opisała wcześniejsze nawyki żywieniowe, dodam że skorupka również nie jest idealna. Moim zdaniem dobrze by było zacząć od zdrowych i świeżych roślin (trawa, sukulenty itd.), a do suszu z czasem się przekona, wiem również że z kupnym może być różnie, to zależy od osobnika. Samodzielnie ususzone lepiej schodzą.

O lampach było już wspomniane ze szczegółami, ja tylko dodam że trzeba je zakupic jak najszybciej.

Powodzenia, żółw to wbrew wszelkim pozorom zwierzę wymagające, niezależnie od gatunku.