Żółwie były karmione tak jak w większości przypadkach ogórki,sałata itp. nie miały żadnych lamp, nie były zimowane,niby posiadały jakiś wybieg ale były tam może godzinę w tygodniu,nie chodziły po mieszkaniu lecz mieszkały w dosyć sporym terrarium ( nie wiem co oznacza dosyć sporym w przypadku tego gościa ) tyle co wie.Jutro mają dojść lepsze zdjęcia.Oczywiście żółwie przyjmę i pójde z nimi do weterynarza ale jeżeli będą bardzo chore będę musiał je oddać,bo w końcu jestem początkującym wątpie żebym dał rade zobaczymy co wyniknie z tych zdjęć... a no ma się ten talent to już chyba6 gość którego udało mi się przekonać ale zawsze przysyłałem ich na to forum teraz postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce...