Witam,
Dzisiaj przechodząc obok bloków zauważyłem żółwia na chodniku, zapewne komuś wypadł z balkonu. Nikogo w pobliżu nie było, ani na balkonach i nic nie wskazywało na to, aby go ktoś szukał. Wziąłem go do ręki i zauważyłem mała ranę na skorupie obok głowy. Wziąłem go do weterynarza, lekarz zdezynfekował ranę i popsikał czymś srebrnym. Powiedział jeszcze, że to żółw stepy i nie mają możliwości przechowywania zwierząt, więc jest on skazany na mnie. Porozwieszam w okolicy znalezienia ogłoszenia (chociaż nie wiem czy oddanie żółwia komuś kto dopuścił do jego wypadnięcia z balkonu jest rozsądne), ale jak na razie muszę mu zapewnić jak najlepsze warunki, aczkolwiek nastawiam się na długotrwałe przechowanie go. Poniżej dołączam zdjęcia (przepraszam za jakość, ale nic innego pod ręką nie mam), więc jak możecie to oceńcie fachowym okiem, co to jest za żółw, jakiej jest płci itd. Jako, że jestem kompletnie zielony w tym temacie, prosiłbym o rady jak się nim zająć. Narwałem trochę mleczy i trawy i wsadziłem go do kartonu ~40x20cm, ale co dalej?