Aktualności: Witamy na forum o żółwiach lądowych! forum.zolw.info

  • 17.08.2026, 23:36:02 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Próba wyjaśnienia kilku spraw [wydzielony]  (Przeczytany 102957 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline malwa

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw leśny (Geochelone carbonaria)
  • *
  • Wiadomości: 2491
  • Reputacja: 69
Próba wyjaśnienia kilku spraw [wydzielony]
« Odpowiedź #30 dnia: 28.09.2010, 17:56:42 pm »
 :o :o :o

Offline Beata

  • Administrator
  • Żółw leśny (Geochelone carbonaria)
  • ***
  • Wiadomości: 2739
  • Reputacja: 82
  • Administrator ogólny
    • Serwis o żółwiach lądowych
Próba wyjaśnienia kilku spraw [wydzielony]
« Odpowiedź #31 dnia: 28.09.2010, 18:11:09 pm »
Misza czy zdajesz sobie sprawę z tego jak poważny jest to zarzut? Pod względem moralnym i nawet pod względem prawnym.
Czy masz linka do tego wątku na TCP lub zoliwe.net?
Czy masz maile lub historie z gg z tymi informacjami?
Czy są osoby które mogą potwierdzić Twoją wersję?
Czy to że wykładowca usypia żółwie to Twoje przypuszczenia, czy masz jakieś źródło informacji?
Jak zamieścić ogłoszenie adopcyjne (czyli oddam/przygarnę żółwia)
-> KLIKNIJ TU

Offline misza

  • Żółw obrzeżony (Testudo marginata)
  • ***
  • Wiadomości: 121
  • Reputacja: 10
Próba wyjaśnienia kilku spraw [wydzielony]
« Odpowiedź #32 dnia: 28.09.2010, 18:22:54 pm »
Cytuj
Pragnąłbym również powrócić do sprawy Basi, a właściwie tego zdechłego żółwia, który u Ciebie wyzionął ducha. Skoro potrafiłaś się domagać zdjęć z sekcji żółwia od gonarka, który zdechł pod moim dachem i było Ci ich ciągle mało, a także moich wyjaśnień.

Ja się nie domagałam zdjęć z Twojej sekcji, sam je zamieściłeś na forum. Jednak jak piszesz o kamieniu i ,że to było  przyczyną śmierci to należało by go pokazać prawda?

Cytuj
To może przedstawisz dowód na wykonanie tej sekcji o której piszesz? Chciałbym żebyś dokładnie napisała u kogo ją wykonałaś i jaki był jej dokładny wynik. Przecież chyba dostałaś jakiś protokół z sekcji?

Sekcję wykonała weterynarz, która współpracuje z K. Wilk z Bytomia, podczas godzin pracy nie mogła jej wykonać wiec zrobiła to po zamknięciu gabinetu. Powiedziała mi,że na prawym płucu był guz, którego zresztą zobaczyłam bo zabierałam od niej żółwia, badań nie robiła ponieważ stwierdziła, że w tym przyadku gdy gad już nie zyje nie ma to sensu

Offline malwa

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw leśny (Geochelone carbonaria)
  • *
  • Wiadomości: 2491
  • Reputacja: 69
Próba wyjaśnienia kilku spraw [wydzielony]
« Odpowiedź #33 dnia: 28.09.2010, 18:30:35 pm »
Ponawiam
Misza czy zdajesz sobie sprawę z tego jak poważny jest to zarzut? Pod względem moralnym i nawet pod względem prawnym.
Czy masz linka do tego wątku na TCP lub zoliwe.net?
Czy masz maile lub historie z gg z tymi informacjami?
Czy są osoby które mogą potwierdzić Twoją wersję?
Czy to że wykładowca usypia żółwie to Twoje przypuszczenia, czy masz jakieś źródło informacji?




Sekcję wykonała weterynarz, która współpracuje z K. Wilk z Bytomia, podczas godzin pracy nie mogła jej wykonać wiec zrobiła to po zamknięciu gabinetu. Powiedziała mi,że na prawym płucu był guz, którego zresztą zobaczyłam bo zabierałam od niej żółwia, badań nie robiła ponieważ stwierdziła, że w tym przyadku gdy gad już nie zyje nie ma to sensu

To chyba jakas czarownica byla, zajmujaca sie czarna magia!

Offline Serpentin

  • Pomocnik adopcyjny
  • Żółw egipski (Testudo kleinmanni)
  • *
  • Wiadomości: 478
  • Reputacja: 18
    • Turtle Day/ Dzień Żółwia
Próba wyjaśnienia kilku spraw [wydzielony]
« Odpowiedź #34 dnia: 28.09.2010, 18:35:00 pm »
Witaj, Kaśka jedyną osobą która popada w paranoję jesteś ty i niestety to nie jest zwykłe urojenie ale poważna psychoza. Po pierwsze zarzucasz mi, że usypiam żółwie do sekcji co jest nie prawdą a jedynie Twoim chorym przypuszczeniem. Naprawdę nie wiem czemu uważasz, że tylko ty masz możliwość ratowania żółwi, a ludzie którzy nie robią to przy współpracy lub konsultacji z Tobą się na tym nie znają. Doskonale również pamiętam co pisałem na gg w sprawie tego żółwia, który de facto nie należał do mnie tylko do instytucji w której karmiłem zwierzęta. Żółwiowi został podany antybiotyk przez innego opiekuna, a także miał zostać wezwany weterynarz, który zajmuje się tymi zwierzętami rano bo akcja miała miejsce wieczorem. Na drugi dzień przyjechałem po tuszkę żółwiaka, który zdechł ponoć na grzybicę i to miałem sprawdzić na sekcji. Niestety gdy zaglądnąłem przy okazji do czerwonolicka już nie żył. Więc nie opowiadaj tutaj bajek, że 30 minut czekałem aż się żółw wykończy i robiłem sekcję (wtedy pewnie musiałbym to robić pod osłoną nocy)! Owszem napisałem Ci, że żal mi gada i nie wiem czy przeżyje. Jeśli chodzi o gg to chciałbym przypomnieć założenie tego prostego komunikatora, to jest komunikator do szybkiego kontaktowania się więc każdy inteligentny człowiek wie, że ludzie piszą tam pod wpływem silnych emocji, po ciężkim dniu etc. Stąd nawet nie wykręcam się, że tak napisałem: „ciekawe jak się wytłumaczę gonarkowi, że zabiłem mu żółwia” bo byłem zrozpaczony po jego śmierci. Liczyłem na pocieszenie i zwyczajne współczucie, a ty wykorzystujesz to do takich zagrywek. Również pamiętam rozmowę o tych kapselkach, że kiedyś uważałem, że takie doświadczenie odpowiednio przeprowadzone mogłoby mieć sens. Od czasu kiedy o tym dyskutowałem u Ciebie, a potem napisałem na zolwie.net że może kiedyś będę zmuszony usypiać żółwie (akurat tutaj chodziło o chore osobniki) wiesz świetnie, że minęło sporo czasu. Zresztą to była tylko zwyczajnie dyskusja i podzielenie się swoim zdaniem w pewnej sprawie. Naprawdę minęło kilka miesięcy od tego czasu gdy stałem się w posiadaniu grupy żółwi ozdobnych w tym młodych czerwonolicych zakupionych u hodowcy z Lublina. Owszem, doświadczenie dotyczy wpływu diety oraz promieniowania UV na prawidłowy wzrost i rozwój żółwi. Eksperyment przeprowadzany jest w obrębie zupełnie innej katedry bo nie Anatomii, tylko Zoologii. No i w tym momencie Ci zupełnie odbiło, nie dałaś sobie wyjaśnić, że takie są fakty! Również przedstawiony przebieg doświadczenia które kończy się wypuszczeniem części żółwi do stawu Izy, a pozostałych do Muzeum Przyrodniczego Cię nie przekonuje. Nie muszę Ci się naprawdę tłumaczyć bo wiem jaki przebieg doświadczenia złożyłem szefowej oraz wiem na co się zgodziła komisja etyczne, opiekunowie oraz szefowa. Wyciągnęłaś również sprawę mojej stepówki, która zdechła na nowotwór no proszę chociaż w jednym się z Tobą zgadzam, że gady mogą zdychać również na nowotwory i wcale to nie jest taki rzadki przypadek. I w przeciwieństwie do Ciebie ja dysponuje zdjęciami z sekcji, a ty nie.

Problem leży w tym, że ty mi nie wierzysz, a mnie już na tym przestało zwyczajnie zależeć. W takiej sytuacji naprawdę dla mnie się dyskusja w tym temacie się zakończyła oceniaj sobie mnie jak chcesz. Pamiętaj, że po raz kolejny takich rzeczy na forum sobie nie życzę bo naprawdę zupełnie inaczej zakończę tego rodzaju pomówienia.

Pozdrawiam

 
 

Odpowiedzialny opiekun to taki, który stara się zapewnić zwierzęciu podstawowe warunki zoohigieniczne i otwarty jest na konstruktywną krytykę.

Offline Beata

  • Administrator
  • Żółw leśny (Geochelone carbonaria)
  • ***
  • Wiadomości: 2739
  • Reputacja: 82
  • Administrator ogólny
    • Serwis o żółwiach lądowych
Próba wyjaśnienia kilku spraw [wydzielony]
« Odpowiedź #35 dnia: 28.09.2010, 20:12:11 pm »
Jeśli chodzi o gg to chciałbym przypomnieć założenie tego prostego komunikatora, to jest komunikator do szybkiego kontaktowania się więc każdy inteligentny człowiek wie, że ludzie piszą tam pod wpływem silnych emocji, po ciężkim dniu etc. Stąd nawet nie wykręcam się, że tak napisałem: „ciekawe jak się wytłumaczę gonarkowi, że zabiłem mu żółwia” bo byłem zrozpaczony po jego śmierci. Liczyłem na pocieszenie i zwyczajne współczucie, a ty wykorzystujesz to do takich zagrywek.

Tutaj się z Tobą zgodzę. To mógł być skrót myślowy i rodzaj obwiniania się. Można różnie interpretować.

Również pamiętam rozmowę o tych kapselkach, że kiedyś uważałem, że takie doświadczenie odpowiednio przeprowadzone mogłoby mieć sens. Od czasu kiedy o tym dyskutowałem u Ciebie, a potem napisałem na zolwie.net że może kiedyś będę zmuszony usypiać żółwie (akurat tutaj chodziło o chore osobniki) wiesz świetnie, że minęło sporo czasu. Zresztą to była tylko zwyczajnie dyskusja i podzielenie się swoim zdaniem w pewnej sprawie.

Hmm.... Liczę na to że ktoś podeśle mi ten wątek to sama rzucę okiem.

Naprawdę minęło kilka miesięcy od tego czasu gdy stałem się w posiadaniu grupy żółwi ozdobnych w tym młodych czerwonolicych zakupionych u hodowcy z Lublina. Owszem, doświadczenie dotyczy wpływu diety oraz promieniowania UV na prawidłowy wzrost i rozwój żółwi. Eksperyment przeprowadzany jest w obrębie zupełnie innej katedry bo nie Anatomii, tylko Zoologii. No i w tym momencie Ci zupełnie odbiło, nie dałaś sobie wyjaśnić, że takie są fakty! Również przedstawiony przebieg doświadczenia które kończy się wypuszczeniem części żółwi do stawu Izy, a pozostałych do Muzeum Przyrodniczego Cię nie przekonuje. Nie muszę Ci się naprawdę tłumaczyć bo wiem jaki przebieg doświadczenia złożyłem szefowej oraz wiem na co się zgodziła komisja etyczne, opiekunowie oraz szefowa.

Hmmmmm... opisz mi proszę na czym polega to doświadczenie. Z mojego punktu widzenia mało interesujące jest zdanie jakiejś komisji etycznej, bo każdy winien mieć swoją moralność i wrażliwość a nie kierować się tym czy inni uznali coś za etyczne czy nie.

Na razie zbieram informacje i nie wyciągam z tego żadnych wniosków.
Jak zamieścić ogłoszenie adopcyjne (czyli oddam/przygarnę żółwia)
-> KLIKNIJ TU

Offline